Specustawa mieszkaniowa z podpisem prezydenta

Nieruchomości

Morawiecki o programie Mieszkanie Plustvn24
wideo 2/4

Skrócenie czasu przygotowania inwestycji mieszkaniowej z pięciu lat do roku oraz określenie standardów dla tych inwestycji - to cel specustawy mieszkaniowej, którą podpisał prezydent Andrzej Duda.

Ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, czyli tzw. specustawa mieszkaniowa ma skrócić czas przygotowania inwestycji z pięciu lat do roku.

Założenia specustawy

Specustawa wprowadza dla inwestora standardy urbanistyczne. Inwestycja musi mieć bezpośredni dostęp do drogi publicznej, a minimalna szerokość drogi wewnętrznej nie może być mniejsza niż 6 metrów. Przystanki komunikacji miejskiej muszą być w odległości 1 km od budowanych mieszkań, jednak w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców muszą być bliżej - do 500 metrów. Szkoły i przedszkola powinny być budowane w odległości 3 km, a w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców - 1,5 km. Ponadto inwestycja musi być realizowana na terenie zapewniającym dostęp do terenów rekreacyjnych, w takich samych odległościach, jak w przypadku szkół i przedszkoli.

Wprowadzono też standardy dotyczące wysokości budynków. W miastach do 100 tys. mieszkańców mogą one mieć maksymalnie 4 kondygnacje, a w większych - 14 kondygnacji. Jeśli w okolicy 500 metrów znajdują się już inwestycje mieszkaniowe o wyższych kondygnacjach, to powstająca w oparciu o przepisy specustawy inwestycja może mieć tyle pięter, ile sąsiadująca z nią istniejąca zabudowa.

Specustawa pozwala wykorzystywać grunty, które dotąd nie były brane pod uwagę w budownictwie mieszkaniowym, w tym grunty rolne w administracyjnych granicach miast, a także pokolejowe, powojskowe i poprzemysłowe.

Kontrowersje podczas konsultacji

Podczas konsultacji publicznych projektu pojawiły się kontrowersje dotyczące kilku zapisów. Chodziło m.in. o przepisy, które miałyby zezwalać na budowę inwestycji mieszkaniowej wbrew istniejącym planom zagospodarowania przestrzennego, np. w miejskich parkach. Projekt przewidywał, że zgodę na inwestycję wyda wojewoda.

Suchej nitki nie zostawili na projekcie m.in. eksperci Komitetu Przestrzennego Zagospodarowania Kraju Polskiej Akademii Nauk.

"Nikt nie zastanawia się nad konsekwencjami tego groźnego i nieprzemyślanego aktu ignorującego interesy narodowe w dłuższej perspektywie. Uzasadnienie jest napisane jednostronnie i ukrywa koszty społeczne i ekonomiczne tego aktu" - czytamy w piśmie, którego autorem jest prof. dr hab. Tadeusz Markowski, przewodniczący KPZK PAN.

Po konsultacjach zaproponowano, aby ustalenie lokalizacji inwestycji następowało w drodze uchwały rady gminy, co stanowi wyraz zachowania władztwa planistycznego gminy, przy zapewnieniu partycypacji społecznej. Mieszkańcy gminy będą mogli wyrażać opinie i zgłaszać uwagi wobec zaproponowanej lokalizacji inwestycji.

Przepisy nie pozwalają na inwestowanie na terenach podlegających ochronie.

Stanowisko wiceministra

Jak mówił w Sejmie podczas prac nad ustawą wiceminister Artur Soboń, specustawa zlikwiduje chaos przestrzenny w miastach i zahamuje proces ich rozlewania się. Podczas prac w Sejmie do ustawy wprowadzono kilka poprawek o charakterze legislacyjnym oraz poprawkę przyspieszającą wejście w życie przepisów dotyczących najmu instytucjonalnego z dojściem do własności.

Specustawa będzie obowiązywać przez 10 lat.

Autor: sta / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock