Źródło zdj. gł.: TVN24
- Można powiedzieć, że do awarii doszło w najgorszym miejscu. Uszkodzeniu uległa rura o średnicy 50 centymetrów. Naprawa nie jest prosta, i niestety musi trochę potrwać - powiedział Jerzy Mielnicki ze strzeleckich wodociągów. - Godz. 15 to jest realny termin zakończenia prac. Oczywiście robimy wszystko, żeby go jak najbardziej skrócić – podkreślił.
Pracownikom strzeleckich wodociągów udało się awaryjnie zaopatrzyć w wodę mieszkańców dwóch pozbawionych jej wsi. Pozostali odbiorcy muszą poczekać na naprawę uszkodzenia.
Źródło: PAP, tvn24.pl