"Milion w portfelu", 16.10

"Milion w portfelu", 16.10
"Milion w portfelu", 16.10
Źródło: TVN24 Biznes i Świat
Najłatwiej inwestuje się na wzrosty, ja postanowiłem zaryzykować i zagrałem na spadki - komentował swój wynik w programie "Milion w portfelu" Marcin Wiński, manager portfeli FW Raiffeisen.

Komentarz Marcina Wińskiego:

Główne założenie, stojące za wcześniejszą alokacją było właściwe. Indeksy akcji rynków rozwiniętych odnotowały spadki, a segment średnich spółek w Polsce odnotował bardzo imponujący rajd wzrostowy. Niestety zajęte pozycje były obwarowane pozycjami stop loss i take profit, które zdeterminowały wynik całego portfela.

Na akcjach chińskich i polskich automatyczne transakcje realizacji zysków dokonały się niemal w najlepszych momentach (przy najwyższych wycenach instrumentów) – po których osiągnięciu nastąpiły gwałtowne spadki.

Niestety zlecenia obronne w krzywym zwierciadle postawiły certyfikaty strukturyzowane, które choć w całym tym okresie zyskały na wartości, to jednak lokalna ich zniżka aktywowała zlecenia stop loss wykluczając pozycje z portfela.

Eurogeddon zaliczył cenową huśtawkę, jednak wpisał się pozytywnie do wyniku portfela.

Generalnie strategia pozwoliła zrealizować wynik istotnie przewyższający benchmark.

Na najbliższą odsłonę utrzymuję negatywne nastawienie do rynków globalnych zwiększając pozycje grające na spadki w nadziei, że i tym razem dadzą one zarobić.

Autor: red. / Źródło: TVN24 Biznes i Świat

Zobacz także: