LOT-em w środę? Mogą być problemy

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Bez stewardess samoloty nie wystartują

Samoloty Polskich Linii Lotniczych LOT w środę mogą przez dwie godziny nie startować z Okęcia. Powód? Związki zawodowe planują strajk ostrzegawczy stewardess i stewardów. Zarząd firmy twierdzi, że ewentualny strajk zaszkodzi pasażerom i firmie, która jest w trakcie restrukturyzacji.

- Rejsy, które zgodnie z planem odbywają się między godziną 10 a 12, w środę będą opóźnione. Spowodowane to będzie tym, że personel pokładowy nie przystąpi w tym czasie do pracy, a bez personelu pokładowego samolot nie poleci - mówi przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego Elwira Niemiec. Dodała, że w przypadku kiedy lot jest zaplanowany na godz. 10, będzie on opóźniony o dwie godziny.

Na start poczekają

Według zapowiedzi protestujący nie będą opuszczać sali przedstartowej personelu pokładowego. W ramach protestu od kilku tygodni personel pokładowy nosi także opaski z napisem: "Protest personelu pokładowego".

Związek domaga się przywrócenia pracownikom pokładowym wcześniejszych regulacji dotyczących czasu pracy oraz wypoczynku. - Najważniejszy postulat dotyczy odpoczynku po locie ze zmianą czasu. Chodzi głównie o rejsy atlantyckie, a także uruchamiane przez LOT loty do Hanoi. Domagamy się dodatkowego wypoczynku po tych trasach - powiedziała Niemiec.

Chcą czasu na odpoczynek

Wyjaśniła, że przewoźnik od kwietnia br. pozbawił personel pokładowy dwóch dni dodatkowego odpoczynku, który wymagany jest przepisami prawa. - Zgodnie z nimi załoga ma prawo do dodatkowego odpoczynku, który będzie rekompensował czas wynikający ze zmiany stref czasowych. Odpoczynek ten nie powinien w całości zachodzić na dni wolne pracownika. Tymczasem wykorzystywane są na odpoczynek dni wolne należne ustawowo - podkreśliła.

Dodała, że ZZPP w drodze kompromisu postuluje tylko jeden dzień dodatkowego odpoczynku, zgadzając się, by drugi należny dzień pomniejszał liczbę dni wolnych. Związek twierdzi, że pomimo jego ustępstwa, zarząd PLL LOT nie zgadza się na jego propozycję.

...i obozów kondycyjnych

Związek domaga się również urlopu kondycyjnego dla utrzymania sprawności psychofizycznej. - Personel pokładowy, podobnie jak piloci, od kilkudziesięciu lat korzystał z prawa do dodatkowego czasu na regenerację sił, ze względu na wykonywanie pracy w warunkach szczególnie uciążliwych. PLL LOT najpierw zapewniał tzw. obóz kondycyjny w wymiarze 2 tygodni. Obóz ze względów oszczędnościowych został zamieniony na dodatkowy urlop wypoczynkowy, który od przyszłego roku ma być zlikwidowany - powiedziała.

Niemiec poinformowała, że związek poinformował pracodawcę o planowanym na środę strajku ostrzegawczym jeszcze w ubiegły piątek. - Na razie nie mamy żadnego odzewu. Jeżeli pracodawca podejmie z nami jakieś rozmowy i pozytywnie załatwi nasze sprawy, to strajk można odwołać w każdej chwili - podsumowała.

Zarząd firmy: nie stać nas

W poniedziałek po południu zebrał się zarząd PLL LOT, tematem posiedzenia był planowany strajk. W piśmie do załogi, do którego dotarła PAP, zarząd poinformował, że strajk ostrzegawczy naraża spółkę na straty, a taka sytuacja nie pomoże w wypracowaniu kompromisu między związkiem a spółką. Zarząd przypomniał, że pomiędzy LOT-em a ZZPP twa spór zbiorowy dotyczący 12 zgłoszonych przez związek postulatów. Dotyczą one m.in. czasu pracy i wypoczynku, procesu planowania załóg czy wypłaty gratyfikacji finansowej za każde wylatane 500 tys. km oraz stałego miesięcznego dodatku do wynagrodzenia.

"Spełnienie żądań związku wygenerowałoby dla spółki olbrzymie dodatkowe obciążenia finansowe, wynoszące ponad 120 mln zł w skali roku. Zarząd, mając na uwadze nie tylko dalsze funkcjonowanie LOT-u, ale również fakt, że konsekwencje spełnienia tych postulatów byłyby odczuwalne dla wszystkich pracowników, nie może ich spełnić w pełnym zakresie. Na każdym spotkaniu mediacyjnym z ZZPP przedkładamy pisemne propozycje rozwiązania najważniejszych punktów sporu" - czytamy w piśmie.

Zarząd - jak wynika z pisma - przedstawił związkowcom propozycję w sprawie dodatkowych dni na poprawę kondycji psychofizycznej, jednak ci jej nie zaakceptowali. "Zapewnienie trzeciego dnia wolnego po rejsach ze zmianą stref czasowych powoduje kilkumilionowy wzrost budżetu w skali roku w stosunku do obecnego" - podkreślił zarząd.

Wyjaśnił, że zaproponował wyjście alternatywne: "albo uzgodnienie dodatkowego płatnego 'urlopu kondycyjnego' w wymiarze 14 dni kalendarzowych, albo trzeci dzień wolny po rejsie długodystansowym".

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24