TVN24 | Białystok

Obwodnica Tomaszowa Lubelskiego już gotowa, ale wciąż nie można z niej korzystać. Przez procedury

TVN24 | Białystok

Autor:
Tomasz
Mikulicz/ tam
Źródło:
tvn24.pl
Tomaszów Lubelski. Obwodnica jest już gotowa od czerwca. Wciąż jednak nie można jej oddać do użytku
Tomaszów Lubelski. Obwodnica jest już gotowa od czerwca. Wciąż jednak nie można jej oddać do użytku GDDKiA
wideo 2/4
GDDKiA

Od połowy roku gotowa jest obwodnica Tomaszowa Lubelskiego. Kierowcy jednak muszą jeździć przez środek miasta i stać w korkach, bo nowa trasa wciąż nie została oddana do użytku. Jeszcze w trakcie budowy drogowcy zdobyli pieniądze na poszerzenie jezdni o dwa pasy – po jednym w każdym kierunku. Obwodnicę czekają więc kolejne prace. Dla kierowców - w obecnym kształcie - ma być otwarta w listopadzie. Natomiast z dwoma dodatkowymi pasami – w przyszłym roku.

Nie było funduszy na dwie jezdnie w obu kierunkach, więc zgodnie z pierwotnymi planami obwodnica Tomaszowa Lubelskiego miała być jednojezdniowa. Na budowę drogi o takich parametrach Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w 2010 roku uzyskała pozwolenie, a w 2017 roku podpisała umowę z wykonawcą. Budowa pierwszej nitki ruszyła wiosną 2019 roku.

- W międzyczasie rząd podjął jednak decyzję o rozpoczęciu prac przygotowawczych dla budowy całej S17 od Piask do przejścia granicznego w Hrebennem (obwodnica Tomaszowa Lubelskiego jest częścią tej trasy – przyp. red.), jako drogi dwujezdniowej. Żeby więc obwodnica Tomaszowa Lubelskiego nie była jedynym odcinkiem tej trasy, który będzie jednojezdniowy, GDDKiA podpisała umowę na stworzenie dokumentacji projektowej dobudowania po jednym dodatkowym pasie w każdym kierunku. W 2020 roku udało nam uzyskać pieniądze na przeprowadzenie tej inwestycji – mówi Łukasz Minkiewicz, rzecznik lubelskiej GDDKiA.

Drogowcy mieli do wyboru dwie opcje

Obwodnica ma zyskać dodatkowe dwa pasy ruchu w obu kierunkachGDDKiA 

Jako że budowa drogi w wersji jednojezdniowej była już w trakcie, drogowcy mieli do wyboru dwie opcje. Pierwsza zakładała podpisanie z wykonawcą aneksu do realizowanej właśnie umowy i wystąpienie do wojewody o zmianę obowiązującego pozwolenia na budowę, tak aby rozszerzyć je o dodatkowe prace. Drugą opcją było staranie się o nowe pozwolenie na budowę drugiej nitki, jako oddzielnej inwestycji.

- Procedury są tak długotrwałe, że gdybyśmy zdecydowali się na drugą opcję, to realizację drugiej nitki zakończylibyśmy dopiero na przełomie 2025-2026 roku. Obecnie bylibyśmy na etapie ogłaszania przetargu na wyłonienie wykonawcy – twierdzi rzecznik.

Prace zakończyły się w czerwcu

Decydując się na pierwszą opcję, drogowcy byli jednak świadomi, że procedura uzyskiwania zamiennego pozwolenia na budowę - choć nie jest tak długotrwała, jak w przypadku nowego pozwolenia - może spowodować przesunięcie terminu oddania do ruchu pierwszej nitki. Tak też się stało. Prace zakończyły się w czerwcu, a z drogi nadal nie można korzystać. Wszystko przez to, że Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego może rozpatrzyć wniosek o wydanie zgody na użytkowanie pierwszej nitki dopiero po tym, jak GDDKiA otrzyma od wojewody zamienne pozwolenie na budowę.

Trasa liczy około 10 kilometrówGDDKiA 

- Pozwolenie uzyskaliśmy 8 października. Po około czterech miesiącach od zakończenia prac nad budową pierwszej nitki. Jeszcze w tym tygodniu wystąpimy do nadzoru budowlanego o zgodę na użytkowanie. Liczymy, że dostaniemy ją w listopadzie. Natomiast już w ostatnim kwartale przyszłego roku, kierowcy będą mieć do dyspozycji dwie jezdnie w każdym kierunku, a nie dopiero za kilka lat. Myślę, że to zdecydowanie lepsza opcja dla kierowców. Dodatkowe prace nie powinny mieć wpływu na płynność ruchu na wybudowanej pierwszej nitce – podkreśla Minkiewicz.

GDDKiA podpisała aneks do umowy

Na pytanie, czy wykonawca będzie teraz rozbierał ustawione chwilę wcześniej barierki i likwidował wydrążone rowy, mówi że po to właśnie podpisany został aneks z obecnym wykonawcą, żeby uniknąć tego typu "utraconych robót".

- Poza tym - jako że już w okolicach 2015 roku były sygnały, że być może uda się zdobyć finansowanie na dwa pasy w każdym kierunku - zapadła decyzja o rozszerzeniu zakresu inwestycji. W rejonie dwóch węzłów - węzeł Tomaszów Północ i węzeł Tomaszów Południe - powstała droga w układzie docelowym, już z dwiema jezdniami. Dzięki temu, w ich obrębie, nie trzeba dobudowywać dodatkowej nitki – opowiada Minkiewicz.

Burmistrz: warto było poczekać te kilka miesięcy

A co z estakadą nad doliną rzeki Sołokija, gdzie powstała droga jednojezdniowa?

- Obok estakady zostanie wzniesiona jeszcze jedna bliźniacza budowla. Kierowcy również na tym odcinku skorzystają z dwóch jezdni w każdym kierunku – podkreśla rzecznik.

OGLĄDAJ TELEWIZJĘ NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Całkowity koszt inwestycji (łącznie m.in. z wykupem gruntów i pracami projektowymi) ma się zamknąć w kwocie około 365 mln zł. Z czego 73 mln zł to koszt dobudowania dodatkowych jezdni. Obwodnica liczy około 10 kilometrów.

Zbudowane węzły drogowe są już dwujezdniowe GDDKiA 

- Szacujemy, że w ciągu doby przez nasze miasto przejeżdża 19-20 tysięcy pojazdów. W godzinach szczytu tworzą się korki. Obwodnica na pewno poprawi sytuację, bo ruch tranzytowy zostanie skierowany poza miasto - komentuje Wojciech Żukowski, burmistrz Tomaszowa Lubelskiego.

Według niego warto było poczekać te kilka miesięcy, żeby – jak twierdzą drogowcy – już w przyszłym roku jeździć po dwujezdniowej obwodnicy. – Liczę, że drogę w obecnym przekroju uda się oddać do użytku jeszcze przed 1 listopada – dodaje.

Obwodnica powstała przy Tomaszowie Lubelskim

Autor:Tomasz Mikulicz/ tam

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: GDDKiA

Pozostałe wiadomości