W sobotę (28 lutego) przed budynkiem Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach kierujący samochodem osobowym wjechał na parking i, manewrując autem, z impetem kilkukrotnie uderzył w cztery zaparkowane prywatne samochody funkcjonariuszy.
Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia. Policjanci ruszyli za nim w pościg, który zakończył się kilkaset metrów dalej. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znak drogowy.
"Mundurowi zatrzymali mężczyznę i przebadali go na obecność środków odurzających w organizmie. Tester wykazał, że 30-latek kierował pojazdem pod ich wpływem. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a samochód, którym się poruszał, trafił na policyjny parking. Od kierowcy pobrana została również krew do dalszych badań laboratoryjnych" - podała Komenda Miejska Policji w Suwałkach.
30-latek usłyszał zarzuty zniszczenia mienia w warunkach recydywy oraz niezatrzymania się do kontroli. Teraz sąd zdecyduje o tymczasowym areszcie.
"Za przestępstwo zniszczenia mienia zgodnie z kodeksem karnym grozi kara pozbawienia wolności do lat 5, która w warunkach recydywy może być zwiększona o połowę" - przekazała suwalska policja.
Opracował Michał Malinowski/tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP w Suwałkach