Międzyrzec Podlaski. Seniorki oszukane przez oszusta udającego policjanta. Uwierzyły, że listonosz dał im fałszywe pieniądze

200 pln pieniadze kasa - Grabowski Foto shutterstock_1601450452_S
Oszukane seniorki są mieszkankami Międzyrzeca Podlaskiego
Źródło: Google Earth

Oszustwo "na policjanta" w nowej odsłonie. Dwie ponad 70-letnie mieszkanki Międzyrzeca Podlaskiego (Lubelskie) uwierzyły fałszywemu policjantowi. Oszust stwierdził, że pracujący na ich osiedlu listonosz przyniósł im sfałszowane banknoty 200-złotowe i trzeba oddać posiadaną gotówkę o tym nominale. Łącznie obie kobiety straciły prawie 25 tysięcy złotych.

- Oszuści cały czas są aktywni, modyfikując metody, których używają. Zawsze wzbudzają zaufanie i wywierają presję, tak by rozmówca nie miał chwili namysłu. Niestety, właśnie w ten sposób blisko 25 tysięcy złotych straciły dwie mieszkanki Międzyrzeca Podlaskiego – tak o sprawie, o której policjanci dowiedzieli się w piątek 14 stycznia, opowiada komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Oszust podał imię listonosza, który rzeczywiście pracuje na osiedlu (zdjęcie ilustracyjne)
Oszust podał imię listonosza, który rzeczywiście pracuje na osiedlu (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło: Shutterstock

Groził, że seniorka poniesie konsekwencje przyjęcia "fałszywych" banknotów

- Z relacji 79-letniej kobiety wynikało, że zadzwonił do niej mężczyzna, podający się za oficera śledczego policji. Nieznajomy oświadczył, że listonosz osiedla, na którym mieszka seniorka, przekazał jej sfałszowane banknoty 200-złotowe. W związku z tym zdarzeniem 79-latka miała oddać posiadaną w domu gotówkę o tym właśnie nominale – kontynuuje relację policjantka.

Mieszkankę osiedla przekonał fakt, że rozmówca podał prawdziwe imię tamtejszego listonosza. - Kiedy wahała się, czy przekazać pieniądze, mężczyzna twierdził, że jeżeli tego nie zrobi, to właśnie ona poniesie konsekwencje za przyjęcie podrobionych banknotów – wyjaśnia kom. Salczyńska-Pyrchla.

W podobny sposób oszukano jeszcze jedną osobę

Kobieta postąpiła zgodnie z poleceniami telefonicznego rozmówcy i spakowała posiadaną gotówkę do saszetki, po czym przekazała ją przez okno nieznajomemu. Dopiero kiedy skontaktowała się z członkiem swojej rodziny, zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa. Straciła niemal 11 tysięcy złotych.

OGLĄDAJ TELEWIZJĘ NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Tego samego dnia w podobny sposób pieniądze straciła inna, 72-letnia, mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego. Od niej oszuści wyłudzili około 14 tysięcy złotych.

Policja ostrzega przed fałszywymi funkcjonariuszami

Policja ponawia apel o ostrożność w kontaktach z osobami, których nie znamy. Podkreśla, że funkcjonariusze nigdy nie odbierają od nikogo pieniędzy, nie przyjmują ich na przechowanie i nie zabezpieczają na specjalnych kontach. Nie angażują też postronnych osób w żadne "tajne akcje".

Czytaj także: