Łomża

Bulterier zranił małe dziecko. Psu zsunął się z pyska kaganiec

Chłopiec wychodził z babcią z placu zabaw
Aspirant Agnieszka Skwierczyńska: pies ugryzł chłopca w twarz
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marek Gładysiak/TVN24
Dwuipółletni chłopiec wychodził ze swoją babcią z placu zabaw w Łomży (Podlaskie), gdy zaatakował go bulterier. Z ustaleń policji wynika, że pies był na smyczy i miał kaganiec, który w pewnym momencie zsunął sobie z pyska. Dziecko trafiło do szpitala z raną na twarzy.

- Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed godziną 19 przy ulicy Szmaragdowej - mówi Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Z ustaleń wynika, że dwuipółletni chłopiec wychodził właśnie z babcią z placu zabaw, gdy został zaatakowany przez bulteriera.

Chłopiec wychodził z babcią z placu zabaw
Chłopiec wychodził z babcią z placu zabaw
Źródło zdjęcia: Marek Gładysiak/TVN24

Dziecko miało ranę na policzku

- Pies szedł z właścicielem. Był na smyczy i miał założony kaganiec. W pewnym momencie zwierzę zsunęło sobie kaganiec i zaatakowało dziecko - opowiada policjantka.

Chłopiec trafił do szpitala.

- Miał powierzchniowo niewielką ranę na policzku, która została zszyta i opatrzona. Dziś dziecko ma się zgłosić do poradni chirurgicznej na kontrolę - mówi Jolanta Gryc, rzeczniczka Szpitala Wojewódzkiego im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży.

Bulterier ma wymagane szczepienia. Na razie policja nie informuje, jaka kara może grozić właścicielowi zwierzęcia. Sprawa jest na bardzo wstępnym etapie. Jeżeli okaże się, że doszło do stworzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia, grozi za to do trzech lat pozbawienia wolności.

Dziecko trafiło na SOR
Dziecko trafiło na SOR
Źródło zdjęcia: Marek Gładysiak/TVN24
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: