Znaleźli brakujące ogniwo parkinsona. Terapia działa ponad dwa razy lepiej

kobieta parkinson choroba parkinsona shutterstock_1665533131
Dramatyczna sytuacja chorych na Parkinsona. "Zostaliśmy na lodzie i teraz co mamy zrobić?"
Źródło: Marek Nowicki/Fakty TVN
Międzynarodowy zespół naukowców ze Stanów Zjednoczonych i Chin zidentyfikował brakujące ogniwo w zrozumieniu neurologicznych podstaw choroby Parkinsona. Badacze wykazali, że za rozwój schorzenia odpowiada nieprawidłowe działanie niedawno odkrytej sieci mózgowej SCAN, co pozwala na opracowanie precyzyjnych, nieinwazyjnych terapii o skuteczności znacznie wyższej niż dotychczasowe metody.
Kluczowe fakty:
  • Naukowcy odkryli, że za podstawowe problemy związane z chorobą Parkinsona odpowiada nieprawidłowe działanie sieci czynności somatyczno-poznawczych (Somato-Cognitive Action Network), która łączy myślenie z ruchem.
  • Zastosowanie precyzyjnej stymulacji magnetycznej (TMS) ukierunkowanej bezpośrednio na sieć SCAN pozwoliło na 2,5-krotny wzrost skuteczności leczenia w porównaniu do stymulacji innych obszarów mózgu.
  • Choć choroba zazwyczaj dotyka osoby po 60. roku życia, w Polsce diagnozuje się coraz młodszych pacjentów - nawet w wieku 25 lat. Do 2040 roku liczba osób cierpiących na parkinsona ma sięgnąć na świecie 16 milionów. Jakie to rodzi wyzwania?
  • Więcej artykułów o tematyce zdrowotnej znajdziesz tutaj.

Choroba Parkinsona to postępujące schorzenie neurologiczne, które dotyka obecnie ponad 10 milionów osób na całym świecie, a jego objawy - od drżenia i trudności w poruszaniu się, po zaburzenia snu i upośledzenie funkcji poznawczych - dramatycznie obniżają jakość życia pacjentów. Do tej pory medycyna oferowała głównie łagodzenie symptomów za pomocą farmakoterapii lub inwazyjnej głębokiej stymulacji mózgu (DBS), jednak żadna z tych metod nie była w stanie zatrzymać postępu choroby.

Najnowsze doniesienia opublikowane w prestiżowym magazynie "Nature" dają jednak nadzieję na przełom. Wspólne badania chińskiego Changping Laboratory oraz Washington University School of Medicine w St. Louis doprowadziły do zidentyfikowania obszaru mózgu odpowiedzialnego za fundamentalne problemy związane z parkinsonem.

SCAN - brakujące ogniwo między myśleniem a ruchem

Przez dziesięciolecia nauka wiązała chorobę Parkinsona niemal wyłącznie z deficytami motorycznymi oraz dysfunkcją jąder podstawy - obszaru mózgu kontrolującego ruchy mięśni. Najnowsze odkrycie wywraca to myślenie do góry nogami. Naukowcy udowodnili, że korzenie schorzenia tkwią w znacznie szerszej i bardziej złożonej strukturze. Jest nią sieć czynności somatyczno-poznawczych, znana jako SCAN, która po raz pierwszy została opisana zaledwie w 2023 roku. Sieć ta pełni kluczową rolę w organizmie, stanowiąc swoisty pomost łączący myślenie z ruchem.

Jak wyjaśnia główny autor badania, dr Hesheng Liu, dotychczasowe postrzeganie tej choroby było zbyt wąskie. Badacz wskazuje, że ich praca pokazuje, iż korzenie parkinsona tkwią w dysfunkcji znacznie szerszej sieci neuronowej. Według naukowca sieć SCAN jest "nadmiernie połączona z kluczowymi obszarami związanymi z chorobą Parkinsona", a to patologiczne, nieprawidłowe połączenie skutkuje zaburzeniami nie tylko w sferze ruchu, ale również w powiązanych funkcjach poznawczych oraz fizjologicznych pacjenta.

To odkrycie na nowo definiuje neurologiczne fundamenty schorzenia i pozwala precyzyjniej uderzyć w jego przyczynę. - Niniejsza praca dowodzi, że choroba Parkinsona jest chorobą typu SCAN - stwierdził wprost dr n. med. Nico U. Dosenbach, profesor neurologii na University of Washington, współautor badania.

Skuteczność terapii wzrosła ponad dwukrotnie

Zidentyfikowanie sieci SCAN jako głównego winowajcy natychmiast przełożyło się na wyniki eksperymentalnych terapii. Wykorzystując nową wiedzę, badacze opracowali innowacyjny system terapeutyczny, który pozwala na nieinwazyjne oddziaływanie na sieć SCAN z milimetrową wręcz dokładnością. Wykorzystano do tego przezczaszkową stymulację magnetyczną (TMS), czyli metodę wysyłania impulsów magnetycznych do mózgu za pomocą urządzenia umieszczanego na głowie pacjenta. Wyniki testów klinicznych są - według naukowców - zdumiewające.

W badaniu wzięła udział grupa 18 pacjentów, u których zastosowano TMS ukierunkowaną bezpośrednio na sieć SCAN. Po zaledwie dwóch tygodniach wskaźnik odpowiedzi na leczenie wyniósł aż 56 proc. Dla porównania, w grupie kontrolnej (również 18 pacjentów), gdzie stymulowano obszary sąsiadujące z siecią SCAN, poprawę odnotowano jedynie u 22 proc. badanych. Oznacza to, że precyzyjne celowanie w nowo odkrytą sieć mózgową pozwoliło na 2,5-krotny wzrost skuteczności terapii.

Dr Dosenbach podkreśla, że spersonalizowane i precyzyjne ukierunkowanie na SCAN daje szansę na skuteczniejsze leczenie, niż było to możliwe kiedykolwiek wcześniej. Co więcej, profesor neurologii uważa, że zmiana aktywności tej sieci może nie tylko łagodzić objawy, ale wręcz spowolnić lub odwrócić postęp choroby.

Przyszłość bez skalpela: Nadzieja na wczesne leczenie

Nowa wiedza na temat sieci SCAN otwiera drzwi do metod leczenia, które mogłyby być wdrażane na znacznie wcześniejszych etapach rozwoju choroby niż dotychczas. Obecnie inwazyjne zabiegi, takie jak głęboka stymulacja mózgu (DBS), wymagają skomplikowanej operacji chirurgicznej, co wiąże się z określonym ryzykiem i sprawia, że są one zarezerwowane dla pacjentów w zaawansowanym stadium. Jak zauważa dr Dosenbach, rozwój metod nieinwazyjnych może to zmienić. - Neuromodulację moglibyśmy rozpocząć znacznie wcześniej niż dziś, właśnie dlatego, że nie wymaga ona operacji mózgu - podkreśla naukowiec.

Plany badawcze na najbliższą przyszłość są bardzo konkretne. Dr Dosenbach, współpracując ze startupem Turing Medical, zamierza przeprowadzić badania kliniczne mające na celu przetestowanie leczenia dysfunkcji chodu u pacjentów z parkinsonem przy użyciu elektrod powierzchniowych umieszczanych bezpośrednio nad obszarami SCAN. Kolejnym krokiem ma być zbadanie modulacji tej sieci za pomocą skupionych ultradźwięków o niskiej intensywności, co stanowi jeszcze inny nieinwazyjny sposób zmiany aktywności mózgu za pomocą energii akustycznej.

Choć autorzy publikacji w "Nature" zaznaczają, że konieczne są dalsze badania podstawowe, aby dokładnie zrozumieć, jak poszczególne elementy SCAN wpływają na konkretne symptomy, to fundament pod nową, bezpieczniejszą erę leczenia został już położony.

Chorują coraz młodsi

Równolegle do postępów w badaniach nad nowymi metodami leczenia, aktualne dane wskazują na rosnącą skalę problemu. Szacuje się, że w Polsce z chorobą Parkinsona zmaga się już nawet sto tysięcy dorosłych osób, a każdego roku diagnozę słyszy co najmniej osiem tysięcy nowych pacjentów. Choć schorzenie to tradycyjnie kojarzone jest z osobami po 60. roku życia, lekarze alarmują, że granica wieku drastycznie się przesuwa.

Neurolog Jarosław Sławek w rozmowie na antenie TVN24 mówił, że jego najmłodszy pacjent miał zaledwie 25 lat, gdy zgłosił się z objawami tego schorzenia. Ekspert wskazywał, że wzrost zachorowań, który do 2040 roku może doprowadzić do podwojenia liczby chorych na świecie (z obecnych 6-8 mln do 16 mln), ma silny związek z czynnikami środowiskowymi. - Często myślimy, że skażenie środowiska to są choroby płuc i układu krążenia, ale to także, jak się okazuje, powoduje choroby zwyrodnieniowe - wyjaśniał.

Szczególnym zagrożeniem, według neurologa, są stosowane w rolnictwie pestycydy, które niszczą ludzkie komórki nerwowe. To właśnie one mogą być jedną z głównych przyczyn pojawiania się choroby Parkinsona u coraz młodszych osób.

W kontekście tak alarmujących prognoz, odkrycie sieci SCAN i nowych metod jej stymulacji staje się dla polskich pacjentów nie tylko ciekawostką naukową, ale realną nadzieją na przyszłość.

Opracowała Agata Daniluk/pwojc

Czytaj także: