Trening siłowy działa, zanim spadnie waga. Wyniki badania

trening
Japońska kanapka idealna po treningu
Źródło zdj. gł.: stock.adobe.com
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Korzyści z treningu siłowego mogą pojawić się jeszcze przed utratą masy ciała. Już siedem sesji ćwiczeń uruchomiło mechanizmy rozpadu lipidów, zmniejszyło komórki tłuszczowe i ograniczyło ilość tłuszczu trzewnego - wynika z nowego badania.
Kluczowe fakty:
  • Analizy koncentrowały się na tłuszczu trzewnym, którego nadmiar wiąże się ze zwiększonym ryzykiem wielu chorób. Jakich?
  • Zmiany metaboliczne i molekularne zachodziły mimo braku spadku masy ciała. Co to oznacza?
  • Badanie podkreśla, że zarówno trening siłowy, jak i aerobowy aktywują korzystne szlaki metaboliczne.
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz tutaj. Warto też słuchać "Wywiadu medycznego" w TVN24+.

Trening siłowy polega na wykonywaniu ćwiczeń z obciążeniem w celu budowy masy mięśniowej, zwiększenia siły i poprawy kondycji, takich jak przysiady, pompki, podciąganie na drążku czy ćwiczenia z ciężarkami i sztangą. "Więcej mięśni, mniej tkanki tłuszczowej" - tłumaczą eksperci na stronie gov.pl, dodając, że większa masa mięśniowa prowadzi do wyższego tempa metabolizmu spoczynkowego, co oznacza, że organizm spala więcej kalorii nawet w stanie spoczynku.

Teraz naukowcy na łamach "Life Sciences" donoszą, że trening siłowy może zmniejszać rozmiar komórek tłuszczowych i wywoływać inne korzystne zmiany w organizmie jeszcze przed spadkiem masy ciała.

Myszy pokonywały schody z obciążeniem

Naukowcy z brazylijskiego Uniwersytetu Stanowego w Campinas (UNICAMP) badali wczesny wpływ treningu siłowego na myszy. Podczas eksperymentów otyłe zwierzęta musiały pokonać 70-centymetrowe schody z ciężarkiem przyczepionym do ogona.

Jak wykazały eksperymenty, siedem dni takiego treningu siłowego wystarczyło, aby aktywować mechanizmy rozpadu lipidów, zmniejszyć rozmiar komórek tłuszczowych i zredukować ilość tłuszczu wokół jelit zwierząt. Wszystko to zanim jeszcze dało się zaobserwować jakąkolwiek utratę masy ciała.

- Zawsze słyszeliśmy, że ćwiczenia fizyczne spalają tłuszcz i pomagają zmniejszyć wagę. Rzadko jednak zastanawiamy się, jak to się dzieje, ile ćwiczeń jest potrzebnych i co tak naprawdę oznacza to spalanie tłuszczu - powiedział prof. Leandro Moura z UNICAMP, autor badania i koordynator Exercise Cell Biology Lab (ECeBiL). Grupa ta zajmuje się badaniem adaptacji fizjologicznych, metabolicznych i biomolekularnych wywołanych wysiłkiem fizycznym i sportem.

Siedem sesji treningu siłowego

Testy były prowadzone na samcach myszy. Otyłe zwierzęta podzielono następnie na dwie grupy. Jedna grupa pozostała nieaktywna, a druga rozpoczęła trening siłowy. Dieta wysokotłuszczowa była kontynuowana przez cały okres ćwiczeń, tak, aby jedyną różnicą między grupami była aktywność fizyczna. Pozwoliło to na wyizolowanie efektów treningu siłowego.

Każda sesja była prowadzona z 70 proc. maksymalnej wydajności i obejmowała 20 wejść z przerwami na odpoczynek trwającymi od 60 do 90 sekund. W sumie odbyło się siedem sesji.

Naukowcy zbadali tłuszcz trzewny

Analizy koncentrowały się na tkance tłuszczowej krezkowej, czyli strukturze, która podtrzymuje jelita i łączy je z tylną ścianą jamy brzusznej. Otacza m.in. naczynia krwionośne i nerwy zaopatrujące jelita. Należy do tkanki tłuszczowej trzewnej, czyli biologicznie aktywnej tkanki, która magazynuje energię, chroni narządy i uczestniczy w regulacji metabolizmu oraz procesów zapalnych. Jak pisaliśmy niedawno w TVN24+ jej nadmiar sprzyja przewlekłemu stanowi zapalnemu i zwiększa ryzyko m.in. cukrzycy typu 2, nadciśnienia, miażdżycy, zawału serca i udaru. Co istotne, może on występować również u osób z prawidłowym BMI.

Oprócz tego, że nadmiar tłuszczu trzewnego zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, metabolicznych i niektórych nowotworów, może również niekorzystnie wpływać na kondycję mózgu.

Wyniki brazylijskiego badania przeprowadzonego na myszach wskazują, że w redukcji tego rodzaju tkanki tłuszczowej może pomagać trening siłowy - nawet jeśli nie prowadzi do spadku masy ciała.

Trening uruchomił mechanizmy rozpadu tłuszczu

Chociaż całkowita masa ciała zwierząt się nie zmniejszyła, myszy wykonujące trening siłowy miały mniej otaczającej jelita tkanki tłuszczowej krezkowej niż otyłe zwierzęta prowadzące "siedzący" tryb życia. Mniejsze były również ich adipocyty, czyli komórki odpowiedzialne za magazynowanie tłuszczu. Rozmiar tych komórek ma istotne znaczenie dla zdrowia metabolicznego. U osób otyłych adipocyty pęcznieją tak bardzo, że podlegają przewlekłemu stresowi i zaczynają wydzielać substancje zapalne do krwiobiegu. Fakt, że ćwiczenia powodują kurczenie się tych komórek, dowodzi, że tkanka nie jest już w stanie zapalnym i odzyskuje zdrowie metaboliczne zanim jeszcze nastąpi jakakolwiek zmiana na wadze.

Kiedy naukowcy zbadali, co dzieje się wewnątrz tych komórek, odkryli, że otyłość zaburza funkcjonowanie białek kluczowych dla lipolizy – procesu rozkładu zmagazynowanego tłuszczu, dzięki któremu może on zostać wykorzystany jako źródło energii.. Po siedmiu sesjach treningu siłowego część tego mechanizmu zaczęła ponownie funkcjonować.

Białka odpowiedzialne za rozkład tłuszczu

Analizowane białka obejmowały PLIN1 (perylipinę-1), ABHD5 i ATGL.

PLIN1 pomaga regulować ilość tłuszczu gromadzonego w komórkach tłuszczowych. Po stymulacji wysiłkiem fizycznym białko to ulega zmianie i uwalnia ABHD5, który aktywuje rozkład tłuszczu. Po uwolnieniu ABHD5 wiąże się z ATGL, enzymem biorącym udział w pierwszym etapie rozkładu trójglicerydów zgromadzonych w komórce. Badanie wykazało również zmniejszenie ekspresji genu Scd1, który bierze udział w syntezie cząsteczek tłuszczu. Sugeruje to, że organizm staje się mniej skłonny do magazynowania kalorii z pożywienia w tkance tłuszczowej.

U myszy otyłych prowadzących nieaktywny tryb życia poziom ABHD5 był obniżony, toteż mechanizm rozpadu tłuszczu nie był znacząco aktywowany. Trening siłowy zwiększył interakcję między ABHD5 a ATGL, aktywując inne markery zaangażowane w lipolizę.

Zmiany zachodzą jeszcze przed utratą wagi

- Ludzie mają tendencję do myślenia, że jeśli trenują siłowo przez dwa miesiące i nie schudli, to nic im to nie dało. Jednak w tym badaniu zaobserwowaliśmy, że po zaledwie siedmiu dniach treningu siłowego, nawet gdy nadal nie nastąpiła utrata masy ciała – szlaki molekularne promujące akumulację tłuszczu były mniej aktywne, podczas gdy te, które stymulują rozpad tłuszczu, były bardziej aktywne - skomentował Moura.

Według badacza wyniki te pomagają obalić mit, że tylko ćwiczenia aerobowe przyczyniają się do utraty wagi, a trening siłowy jedynie zwiększa masę mięśniową. - Oba rodzaje ćwiczeń aktywują podobne szlaki z różną intensywnością; są też szlaki, które jeden rodzaj aktywuje, a drugi nie. Dlatego połączenie tych dwóch metod pozostaje najlepszą rekomendacją i najlepszą strategią dla osób, które chcą schudnąć - wskazał Moura.

Naukowcy zapowiadają dalsze badania

Ponieważ mysz pod wieloma względami różni się od człowieka, nie należy zakładać, że siedem dni treningu siłowego przyniesie dokładnie takie same efekty u ludzi. Badanie przeprowadzono wyłącznie na myszach płci męskiej, oceniano pojedynczy depozyt tłuszczu i analizowano wyłącznie geny, białka i sygnały molekularne związane z rozpadem tłuszczu.

Brazylijscy badacze zamierzają monitorować dłuższe okresy treningowe, aby zrozumieć, jak te reakcje ewoluują wraz z postępującą utratą masy ciała. Będą również badali wpływ ćwiczeń na inne depozyty tłuszczu, w tym te wokół serca.

- Nawet jeśli nie widzimy jeszcze niczego gołym okiem, metabolicznie, w naszych organizmach, pojawiają się różne sygnały korzystne dla zdrowia, w tym utrata masy ciała. Dlatego nie powinniśmy się zniechęcać brakiem widocznych rezultatów po krótkim okresie treningu siłowego - podsumował badacz.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: