Według sondażu late poll Ipsos kandydat Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki uzyskał w Krakowie 17,8 procent. To trzeci najlepszy wynik, który jednak nie daje politykowi szans na wejście do drugiej tury i oznacza, że odpada on z wyborów na prezydenta Krakowa.
W drugiej turze zmierzą się kandydat niezależny Łukasz Gibała, który według sondażu uzyskał 36,1 procent poparcia, a także Monika Piątkowska (poparcie KO i PSL), na którą według badania zagłosowało 28,1 procent Krakowian.
Michał Drewnicki o ewentualnym poparciu Gibały
- Przekroczyliśmy znacznie ten szklany sufit Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie, ale z drugiej strony przebiliśmy sondaże, więc jestem z tego wyniku naprawdę dumny, zadowolony i dziękuję wszystkim mieszkańcom Krakowa za głos i poparcie - tak Michał Drewnicki skomentował sondażowe wyniki wyborów w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską w TVN24. W chwili wywiadu sondaż exit poll dawał politykowi poparcie na poziomie 19,6 proc.
Pytany o to, czy poprze Łukasza Gibałę przed drugą turą stwierdził, że jeszcze o tym nie myśli. - Sądzę, że na to jeszcze przyjdzie czas w tym kontekście, że na razie dzisiaj są jeszcze emocje po tych 111 dniach kampanii, prekampanii, bo tyle trwała cała moja droga do dzisiaj. Sądzę, że muszę chwilę odpocząć, więc najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu podejmę decyzję, czy kogoś wskazywać, czy nie, czy być może zrobimy jeszcze jakąś rozmowę, debatę, w jakiej formule to zrobić - powiedział Michał Drewnicki.
Kandydat PiS ocenił, że "poparcia nie da się tak przekazać wprost". - Ludzie mają swój rozum. Sądzę, że w Krakowie właśnie dzisiaj to pokazujemy. Ludzie mają swój rozum, mają swój głos i niezależnie często od partyjnych różnic, na szczeblu centralnym, wybierają finalnie kandydata swoim rozumem, swoim przemyśleniem. I dzisiaj Kraków to właśnie pokazał, bo też nawet wyniki partyjne, które się pojawiają przy okazji tego exit polla, pokazują zupełnie przeciwstawne różnice - ocenił.
Katarzyna Kolenda-Zaleska spytała Drewnickiego, czy przyjąłby ewentualną propozycję stanowiska wiceprezydenta, gdyby wybory wygrał Łukasz Gibała. Zastrzegła, że wcześniej w rozmowie z nią Gibała zaprzeczył, jakoby miał zaproponować taką funkcję politykowi jakiejkolwiek partii politycznej.
- Nie miałem takich propozycji, więc mi jest ciężko mówić, natomiast każdą propozycję do tej pory, jeśli miałem, to rozważałem, więc pewnie bym rozważył. Tak samo gdy dostałem propozycję startu i takie pierwsze przymiarki, czy być może bym wystartował na prezydenta Krakowa, to też musiałem to najpierw przemyśleć, dopiero później się zgodziłem. Natomiast jednoznacznie mówię, że żadnych takich rozmów przed wyborami nie było, więc potwierdzam słowa Łukasza Gibały - stwierdził kandydat Prawa i Sprawiedliwości.
Drewnicki powiedział, co będzie dla niego ważne
Zdaniem Drewnickiego jego wynik pokazuje, że ludzie "uwierzyli w prawdę". - Od 12 lat jako radny walczę o Kraków, wcześniej jeszcze jako radny dzielnicowy. Byłem najmłodszym radnym Krakowa i tak naprawdę ta moja droga była takim sukcesywnym wspinaniem się po tej krakowskiej drabinie. Mnie rzeczywiście na Krakowie zależy - podkreślił.
Kandydat PiS dodał, że w jego ewentualnym poparciu kandydata przed drugą turą wyborów będzie brał pod uwagę przede wszystkim to, czy przyszły prezydent położy nacisk na zmianę sytuacji "ludzi wykluczonych", między innymi na obrzeżach Krakowa. Jako przykład podał budowę chodnika "w Kościelnikach czy w Branicach".
- Nie wykluczam poparcia, ale też nie wykluczam, że nikogo nie poprzemy, czy też nie poprę. Natomiast na ten moment chcę się wyspać i poświęcić kilka dni rodzinie - dodał.