Według late poll pierwszą turę wyborów prezydenckich w Krakowie wygrał Łukasz Gibała. Kandydat komitetu Kraków dla Mieszkańców zdobył 36,1 procent głosów. Drugie miejsce zajęła wspierana przez KO i PSL Monika Piątkowska z poparciem 28,1 procent.
Ponieważ żadne z kandydatów nie uzyskało wymaganej większości 50 procent plus jeden głos, 11 października odbędzie się druga tura. Zmierzą się w niej Gibała i Piątkowska, czyli ci z siedmiorga kandydatów, którzy uzyskali najlepszy wynik w pierwszej turze.
Gibała: samorząd powinien być z dala od wielkiej polityki
- Osiągnęliśmy ten wynik, pomimo że nie mieliśmy żadnego szyldu partyjnego. Pomimo że nie stała za nami żadna wielka machina partyjna. Mimo, że do Krakowa przyjeżdżali różni warszawscy politycy, żeby namawiać do wspierania i do głosowania na swoje partyjne koleżanki i partyjnych kolegów. Wygraliśmy pomimo spirali hejtu i nienawiści, która się na nas wylała w ostatni tydzień - powiedział podczas wieczoru wyborczego lider sondażu exit poll Łukasz Gibała, kandydat bezpartyjny, szef stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców.
"Jesteśmy dalecy od triumfalizmu"
Polityk podkreślił, że cieszy go, że wielu mieszkańców miasta "nie uległo perswazji, nie uwierzyło w obietnice polityków warszawskich". - To bardzo ważne, bo samorząd powinien być z dala od wielkiej polityki - stwierdził.
- Jesteśmy bardzo dalecy od triumfalizmu - zaznaczył Gibała. - Nie zamierzamy osiadać na laurach, nie zamierzamy dzisiaj celebrować, świętować, wręcz przeciwnie. Jesteśmy cały czas w trybie roboczym. Pokora i ciężka praca. Wygraliśmy, owszem, pierwszy, mniej ważny etap, ale przed nami ten drugi, ważniejszy etap w walce o Kraków dla mieszkańców - dodał.
Kandydat zapowiedział, że kampanię przed drugą turą rozpocznie już w poniedziałek o godzinie 6.45 na Rondzie Mogilskim, gdzie będzie "rozdawać obwarzanki, dziękować Krakowianom za poparcie i przekonywać do tego, żeby 11 października poszli i zagłosowali na Kraków dla mieszkańców".