Policjanci z wrocławskiej drogówki zauważyli na ulicy Kosmonautów motocyklistę, który znacząco przekroczył prędkość - wynik pomiaru to 115km/h. Próbowali go zatrzymać do kontroli.
Szaleńcza jazda zakończona na torowisku
Aspirant sztabowy Anna Nicer z komendy miejskiej we Wrocławiu informuje, że motocyklista zignorował sygnały i zaczął uciekać w kierunku Leśnicy. - Podczas ucieczki wielokrotnie naruszył przepisy ruchu drogowego, między innymi nie zastosował się do sygnalizatora nadającego światło czerwone, a także wyprzedzał na przejściu dla pieszych i na skrzyżowaniu inne pojazdy. Stworzył realne zagrożenie dla siebie i innych uczestników, spychając ich na sąsiednie pasy ruchu - relacjonuje policjantka.
Próbował jeszcze uciekać pieszo
Motocyklista swoją jazdę zakończył na torowisku tramwajowym. Jego pojazd przewrócił się, a on próbował uciekać pieszo. Chwilę później został zatrzymany. - Jak się okazało, 26-letni motocyklista był poszukiwany do ustalenia miejsca pobytu i nie posiada uprawnień do kierowania, bo ma trzy sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. W jego motocyklu usunięty był numer VIN, a zamontowane tablice rejestracyjne należały do innego pojazdu - przekazuje aspirant sztabowy Anna Nicer.
26-latek miał też przy sobie środki odurzające.
Usłyszał kilka zarzutów, w tym złamania sądowych zakazów, posiadanie środków odurzających, niezatrzymania się do kontroli drogowej, zamontowania tablicy rejestracyjnej z innego pojazdu oraz usunięcie numeru VIN. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności, a za popełnione drogowe wykroczenia grzywna do 30 tysięcy złotych.
Autorka/Autor: Piotr Krysztofiak/tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP we Wrocławiu