Polacy zaproszenie do startu w sierpniowych zawodach, które odbędą się w Anglii dostali od UEFA. Znaleźli się w gronie dziesięciu najlepszych drużyn Starego Kontynentu dzięki temu, że Czesi zrezygnowali z udziału w Euro. - Może ich także przerosły koszty. My nie wiedzieliśmy, jakie to wyzwanie. Zdecydowaliśmy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy żeby pojechać, staramy się zebrać fundusze i pojechać, bo to dla nas wielka szansa - twierdzi Lubomir Prask, trener piłkarzy z Wrocławia.
Brakuje kilkudziesięciu tysięcy
Wyjazd wisi jednak na włosku, bo na całą tegoroczną działalność piłkarze otrzymali 20 tys. złotych. Gdyby nie wyjazd, według szefa drużyny, taka kwota wystarczyłaby na kilka zgrupowań i mecz sparingowy za granicą. - Ale nie daje nam to podstaw do myślenia o wyjeździe. Żeby pojechać potrzebujemy 55 tys. złotych. Przygotowania pochłoną kolejne kilkadziesiąt tysięcy - wylicza Prask. I dodaje, że w sumie potrzebnych jest ponad 100 tys. złotych.
Piłkarze nie są priorytetem?
Działalność niepełnosprawnych piłkarzy finansowana jest przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. 355 tys. złotych przelano na konto Stowarzyszenia Cross, które zajmuje się sportem wyczynowym. - Kryteriami przyznawania dofinansowania były między innymi liczba kwalifikacji do igrzysk, liczba medali uzyskanych w poprzednich MŚ i ME i liczba międzynarodowych imprez sportowych - informuje Anna Mytko, rzecznik prasowy ministerstwa. I dodaje, że w roku bieżącym priorytetem są przygotowania do paraolimpiady RIO 2016. - Z wniosku stowarzyszenia nie wynika, że zawodnicy mają możliwość wywalczenia kwalifikacji do tych zawodów - wyjaśnia Mytko.
Jak można pomóc piłkarzom? Drużyna szuka sponsora lub sponsorów, którzy będą gotowi do wsparcia ich sportowego marzenia. Informację o tym jak pomóc można znaleźć na stronie drużyny.
Autor: tam / Źródło: TVN24 Wrocław