Wrocław

Wrocław

47-letni mieszkaniec Pastuchowa (województwo dolnośląskie) i jego 25-letni syn staną przed sądem za brutalną napaść na interweniujących policjantów. Prokuratorzy skierowali do sądu akt oskarżenia w ich sprawie. Mężczyźni do części zarzucanych im czynów się przyznają, ale w dużej mierze zasłaniają się niepamięcią spowodowaną wypitym wcześniej alkoholem.

Chory na COVID-19 pacjent szpitala w Namysłowie (województwo opolskie) niepostrzeżenie uciekł z placówki - informuje policja. 33-letni mężczyzna został zatrzymany w jednym z marketów po tym, jak próbował ukraść kilka butelek alkoholu. Usłyszał dwa zarzuty i został aresztowany, a służby sprawdzają, ile osób mężczyzna mógł zarazić w trakcie drogi ze szpitala do sklepu.

Wysiedliśmy z samochodu, nie było jeszcze ludzi, a policja nas dopadła - relacjonuje mieszkanka Wrocławia, która brała udział w jednym z protestów w Trzebnicy (województwo dolnośląskie). Kobieta - podobnie jak inni uczestnicy spaceru - została spisana i wezwana na policję. Funkcjonariusze prowadzą postępowanie w sprawie czynnego udziału w zbiegowisku. Jednak uczestnicy spaceru do tego się nie przyznają.

Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim wniosła do sądu apelację na niekorzyść byłego polityka PiS i doradcy wojewody. Za kierowanie samochodem, mimo utraty prawa jazdy, Arkadiusz Sz. został skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Orzeczono wobec niego również trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz prokuratura chce dodatkowej grzywny w wysokości 10 tysięcy złotych i dłuższego zakazu wsiadania za kółko.