Siedem zmian wobec zmian. PiS wycofuje się z części pomysłów na wybory

Komisja nadzwyczajna dwukrotnie opóźniała posiedzenie
Komisja nadzwyczajna dwukrotnie opóźniała posiedzenie
Źródło: Radomir Wit | tvn24

Kolejna komisja kolejny raz będzie obradować nocą. Wszystko dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość chce uchwalić nowy kodeks wyborczy jeszcze w tym tygodniu. W środę posłowie tej partii zgłosili kolejne zmiany do zmian w przepisach określających, jak Polacy będą głosować w przyszłych wyborach i w jaki sposób będą liczone głosy. W nocy komisja nadzwyczajna ma uporządkować ponad sto najnowszych poprawek i część z nich wprowadzić do projektu.

Tuż przed drugim czytaniem, które odbyło się w środę 13 grudnia na posiedzeniu plenarnym Sejmu, projektodawcy - czyli posłowie PiS - wycofali się z części przepisów, które wcześniej forsowali:

- proponują niespotykane wcześniej rozwiązanie, aby kadencja samorządów trwała pięć, a nie jak obecnie, cztery lata;

- zrezygnowali z likwidacji jednomandatowych okręgów wyborczych w gminach mniejszych niż 20 tys. mieszkańców;

- granice okręgów wyborczych oraz liczba radnych z nich wybieranych ma jednak pozostać bez zmian, czyli tak jak dziś;

- komisarzy wyborczych ma być 100, a nie ponad 300;

- ograniczenie czasu sprawowania władzy przez wójtów, prezydentów i burmistrzów do dwóch kadencji ma liczyć się dopiero od 2018 roku, a nie wstecz;

- wnioskodawcy doprecyzowali również, jak ma wyglądać procedura wyboru komisarzy wyborczych oraz szefa Krajowego Biura Wyborczego.

Poniżej porównujemy najnowsze zmiany wobec zmian, jakie dziś zgłosili posłowie PiS, z obecnym stanem prawnym.

Formalnie poprawek komisja rozpatrzy ponad sto, chociaż sprowadzają się one do kilku zaledwie zmian. Wszystko dlatego, że na przykład o okręgach wyborczych kodeks wyborczy mówi w wielu miejscach i jedna zmiana wymaga przeredagowania wielu przepisów naraz.

Wymaga to jednak tak dużo pracy i precyzyjnego uporządkowania, że komisja nadzwyczajna już dwa razy odkładała rozpoczęcie obrad. Najpierw miała zebrać się w czwartek o 13.30. Potem na chwilę zebrała się o 16, by odroczyć posiedzenie do 19.30. Nie odniosły skutku apele opozycji, aby odłożyć posiedzenie do rana, tak aby posłowie i sejmowi legislatorzy mieli więcej czasu na przeanalizowanie poprawek i ewentualnych skutków, jakie mogą spowodować.

Komisja nadzwyczajna dwa razy opóźniała posiedzenie

Komisja nadzwyczajna dwa razy opóźniała posiedzenie

Bez zmian wobec zmian pozostały natomiast kontrowersyjne propozycje przepisów dotyczących definicji znaku "x" oraz wpływu dopisków i innych znaków na ważność głosu. Jeżeli więc Sejm ostatecznie uchwali nowy kodeks wyborczy, to znak "x" (czyli krzyżyk stawiany przez wyborcę na karcie do głosowania) będzie musiał składać się z co najmniej dwóch linii przecinających się w obrębie kratki. Dopiski zaś i inne znaki poczynione przez wyborcę na karcie do głosowania poza kratką, jak również wkraczające w obręb kratek, mają nie mieć wpływu na ważność głosu.

SPRAWDŹ, JAKIE ZMIANY PROPONUJE PIS

Autor: jp\mtom / Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: