Policjanci z Gliwic, 5 września na ul. Tarnogórskiej, zauważyli nastolatka na hulajnodze elektrycznej. Chłopak jechał po chodniku, a w rejonie skrzyżowania zjechał na ulicę. Policjanci podjechali do nastolatka, kazali zejść mu z hulajnogi i przejść na chodnik. Zignorował ich polecenie i gwałtownie ruszył w kierunku Piwnej. Policjanci włączyli sygnały w radiowozie i ruszyli za uciekinierem.
"Kilkukrotnie zmieniał kierunek jazdy, poruszał się naprzemiennie chodnikiem i jezdnią, ignorował sygnalizację świetlną oraz oznakowanie poziome. Mimo wielokrotnie wydawanych przez policjantów sygnałów do zatrzymania, nie reagował i kontynuował ucieczkę" - poinformowała na swojej stronie Komenda Miejska Policji w Gliwicach.
Pościg za 14-latkiem w Gliwicach. Uciekał hulajnogą elektryczną
Pościg trwał kilka minut. Ostatecznie funkcjonariusze zatrzymali 14-latka. Nagrali zatrzymanie nasobnymi kamerami. Fragment filmu został udostępniony na stronie policji. Słychać na nim, że funkcjonariusz wypomniał nastolatkowi, że ten jeździł po całej czteropasmowej drodze i co chwilę zmieniał kierunek jazdy. Na to chłopak błagalnym tonem powiedział do niego jedynie: "Proszę pana..."
"I to wszystko oczywiście opowiem rodzicom" - zaznaczył funkcjonariusz.
W odpowiedzi 14-latek tylko oparł tylko głowę o zagłówek fotela i z żalem w głosie dodał tylko: "Nie...". Rodzice zostali wezwani na miejsce. Odebrali chłopaka i hulajnogę.
Popełnił szereg wykroczeń
"Podczas kontroli stanu technicznego jednośladu policjanci zauważyli uszkodzenie tylnego koła. Zwrócili również uwagę na wskazania prędkościomierza, z których wynikało, że hulajnoga jest w stanie rozpędzić się nawet do 55 km/h, co znacznie przekracza ograniczenia dla tego typu pojazdów" - przekazała gliwicka komenda.
Chłopak popełnił szereg czynów karalnych. 14-latek nie miał wymaganej w jego wieku do kierowania hulajnogą elektryczną karty rowerowej. Funkcjonariusze wskazują, że pojazd nie spełniał warunków technicznych i nie był dopuszczony do ruchu.
Nastolatek nie stosował się sygnalizacji świetlnej, poziomych znaków na jezdni i do poleceń funkcjonariuszy. Ponadto po drodze dla pieszych nie jechał z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego oraz nie sygnalizował manewrów skrętu.
"Zebrany w sprawie materiał dowodowy zostanie przekazany do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Gliwicach, który zdecyduje o zastosowaniu odpowiednich środków wychowawczych" - poinformowała gliwicka komenda.