Czarna substancja na plaży w Ustce. Sprawdzają, co to jest
Na plaży we wschodniej części Ustki w sobotę pojawiła się czarna, oleista substancja. O sprawie służby zostały poinformowane przez jedną ze spacerowiczek, która zadzwoniła pod numer 112.
Kobieta przekazała, że czarna maź ciągnie się przez kilka kilometrów. Jak relacjonowała, w miejscu, w którym się pojawiła, wyczuwalny był również nieprzyjemny zapach ropy.
Na miejsce przyjechali strażacy. Ich działania zakończyły się jednak dość szybko. Sprawa została przekazana do Urzędu Morskiego w Słupsku, który ma ustalić, czym dokładnie jest substancja.
Według wstępnych informacji może chodzić o mazut lub zanieczyszczoną parafinę. Na tym etapie nie zostało to jednak oficjalnie potwierdzone. Nie wiadomo również, w jaki sposób substancja znalazła się na plaży.
Nie wiadomo, czy jest bezpieczna
Próbki zostały już pobrane do analizy. Do czasu ustalenia jej składu nie należy się do niej zbliżać. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku dzieci i zwierząt. Czarna maź może łatwo przyczepić się do ubrań, butów czy sierści i być trudna do usunięcia. Nie jest również wykluczone, że może być toksyczna.