Prokuratura przedstawiła Sebastianowi S. zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci 48-letniego mężczyzny w związku z tragicznym wypadkiem, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę podczas polowania w Granicznej Wsi.
- Przesłuchany w charakterze podejrzanego Sebastian S. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia - podała we wtorek prokurator Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Dodała, że mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu. Miał niecałe 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policja pobrała także jego krew do badań.
Zdaniem śledczych podczas polowania z broni palnej podejrzanego padł niekontrolowany strzał, który śmiertelnie ranił 48-latka.
Mężczyzna został objęty dozorem policji i poręczeniem majątkowym w wysokości 10 tys. zł. Za zarzucane przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
W polowaniu brało udział dwóch myśliwych
W lesie polowało dwóch mężczyzn. 47-latek, który zgłosił wypadek, został zatrzymany do wyjaśnienia sprawy. Mimo podjętej reanimacji pokrzywdzony zmarł.
- Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczano ślady i broń -poinformował w poniedziałek oficer prasowy KPP w Pruszczu Gdańskim.
Według informacji policji jeden z myśliwych pochodził z miejscowości w powiecie gdańskim, a drugi z Gdańska.
Jak przekazała Joanna Krużel, rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego, postrzelony został stażysta, czyli osoba, która była kandydatem na członka w PZŁ.
"Tamten myśliwy celował wprost we mnie. Strzelił cztery razy" - reportaż Tomasza Słomczyńskiego.
Komunikat w sprawie wydał Polski Związek Łowiecki.
"Z przykrością potwierdzamy informacje o zdarzeniu, do którego doszło w godzinach późnowieczornych dnia 21 marca 2026 r. w Granicznej Wsi w powiecie gdańskim, w którym życie stracił mężczyzna. Na miejsce zostały wezwane służby, które zatrzymały sprawcę. Wyrażamy ubolewanie z powodu tego dramatycznego zdarzenia i podkreślamy naszą pełną gotowość do współpracy z organami ścigania w celu wyjaśnienia okoliczności oraz przyczyn tego wypadku. Jako organizacja zrzeszająca osoby wykonujące legalne polowania i uprawnione do posiadania broni podkreślamy, że bezpieczeństwo, odpowiedzialność i przestrzeganie przepisów są dla nas zasadami nadrzędnymi. Polski Związek Łowiecki złożył już zawiadomienie do właściwego okręgowego rzecznika dyscyplinarnego w celu wyjaśnienia tego zdarzenia. Rzecznik po dokonaniu ustaleń podejmie stosowne działania dyscyplinarne.Polski Związek Łowiecki
Opracował Rafał Molenda, Natalia Grzybowska
Źródło: tvn24.pl, pap
Źródło zdjęcia głównego: "Fakty" TVN