Zamieszki podczas meczu w Kołobrzegu. Policja użyła gazu i armatki wodnej

Boisko (zdjęcie ilustracyjne)
Kibice używają rac
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W związku z zamieszkami kibiców na trybunach policja przerwała mecz piłkarski pomiędzy Kotwicą Kołobrzeg oraz Gwardią Koszalin. Funkcjonariusze weszli na płytę stadionu, a piłkarze obu drużyn musieli uciekać do szatni.

W niedzielę 27 września na stadionie w Kołobrzegu odbył się mecz 7. kolejki IV ligi zachodniopomorskiej. Jeszcze przed meczem służby porządkowe zakwalifikowały spotkanie jako mecz podwyższonego ryzyka, a do zabezpieczenia skierowano dodatkowych policjantów z garnizonu zachodniopomorskiego.

Podczas oprawy przygotowanej przez fanów Kotwicy odpalona została pirotechnika. Z kolei kibice Gwardii wyłamali fragment ogrodzenia sektora gości na trybunach i kilku z nich wydostało się poza wyznaczoną strefę. W ich kierunku ruszyli sympatycy Kotwicy, ale do bezpośredniego starcia nie doszło, ponieważ pomiędzy nimi pojawili się funkcjonariusze.

Zamieszki na meczu w Kołobrzegu. Użyto gazu i armatki wodnej

Na płytę stadionu weszło kilkudziesięciu policjantów, którzy utworzyli kordon oddzielający zwaśnione grupy. Doszło do wyzwisk, a w kierunku funkcjonariuszy poleciały również różne przedmioty. Aby opanować sytuację, w trakcie interwencji użyto gazu oraz armatki wodnej. Spotkanie zostało przerwane na ok. 15 minut, a piłkarze schronili się w szatni.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: