Chciał wykopać głaz, znalazł niewybuch. "Nagle zaczął się dymić"

Znaleźli pocisk na polu. Saperzy musieli go detonować na miejscu
Znaleźli pocisk na polu. Saperzy musieli go detonować na miejscu
Źródło wideo: tvn24, Tv Braniewo24
Źródło zdj. gł.: tvn24
Na pocisk moździerzowy z czasów II wojny światowej trafił młody mężczyzna, który próbował wykopać głaz. W pewnym momencie niewybuch zaczął się dymić - opowiadają świadkowie. Pocisk wysadzili saperzy.

Trzech mężczyzn pracowało w okolicy drogi ekspresowej S22, w pobliżu miejscowości Bemowizna. Jeden z nich próbował wykopać koparką głaz.

– Chłopak podjechał pod ten kamień, ruszył go łyżką i wtedy zobaczył, że się dymi i to dosyć sporo. Odjechaliśmy dalej i zadzwoniliśmy do kierownika, żeby wezwał patrol saperski – opowiada Jan Jabłoński, jeden ze świadków.

Okazało się, że jest to pocisk moździerzowy z czasów II wojny światowej.

Konieczna był detonacja

Saperzy zdecydowali, że niewybuch nie nadaje się do transportu i muszą go zdetonować na miejscu. Około godz. 13.00 po ewakuacji wszystkich osób znajdujących się w pobliżu oraz zatrzymaniu ruchu na drodze ekspresowej S22 niewybuch zdetonowano.

- Zwykle takie pociski zabieramy na poligon, żeby tam je zdetonować. Tutaj było zagrożenie życia ludzkiego, wiec podjęliśmy decyzję o zniszczeniu pocisku na miejscu – mówi chor. Stanisław Śmigielski, dowódca patrolu z Braniewa.

Tu znaleziono pocisk:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Autor: ws//par / Źródło: TVN24 Pomorze, Tv Braniewo24

Czytaj także: