Kobieta zgłosiła gwałt na plaży. Policja poszukuje sprawcy

Zgłoszenie podejrzenia popełnienia przestępstwa policja przyjęła 10 sierpnia
Zgłoszenie podejrzenia popełnienia przestępstwa policja przyjęła 10 sierpnia
Źródło zdj. gł.: Policja Podkarpacka
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mieszkanka Mazowsza twierdzi, że na plaży w Chałupach doszło do gwałtu. Policja zajmuje się sprawą, a prokuratura wszczęła śledztwo. Służby poszukują sprawcy.

Sprawa zaczęła się od wpisu opublikowanego na Instagramie. Młoda kobieta poinformowała, że w nocy z 9 na 10 sierpnia na plaży w Chałupach miało dojść do gwałtu. Jednocześnie zaapelowała do innych kobiet, które mogły zostać skrzywdzone przez tego samego mężczyznę, aby się ujawniły. Jako pierwszy o sprawie informował "Fakt".

Działania policji i śledztwo prokuratury

Zgłoszenie podejrzenia popełnienia przestępstwa policja przyjęła 10 sierpnia. Policjanci nie ujawniają, kto poinformował o zdarzeniu.

- Zebrany w tej sprawie materiał został przesłany do prokuratury, która wszczęła śledztwo. Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania policja nie udziela informacji dotyczących jego przebiegu ani wykonywanych czynności - poinformował nas Ariel Nieścior z Komendy Powiatowej Policji w Pucku.

Jak poinformowała nas prokurator Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, w tej sprawie wszczęte zostało śledztwo.

- Podany przez kobietę rysopis jest rzeczywiście analizowany i sprawdzany. Natomiast na obecnym etapie postępowania nie ustalono sprawcy. Działania pod nadzorem prokuratora prowadzą policjanci, a sprawa jest w toku - wyjaśnia prokurator Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Sprawca jest poszukiwany

Jak informuje policja, sprawca nie został zatrzymany. Śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 197 § 2 Kodeksu karnego, który dotyczy doprowadzenia innej osoby do poddania się czynności seksualnej lub wykonania takiej czynności bez jej zgody.

Postępowanie jest w toku. Śledczy gromadzą materiał dowodowy i sprawdzają wszystkie okoliczności zgłoszonego zdarzenia.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: