Japonia. Ojciec zostawił siedmiolatka na górskim szlaku

Góra Fudżi w Japonii
Ojciec zostawił siedmiolatka na górskim szlaku w Japonii
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ojciec został upomniany przez japońską policję po tym, jak pozostawił swojego siedmioletniego syna samotnie na górze Fudżi. Chłopiec czekał we mgle i w deszczu przez kilka godzin.

Do zdarzenia doszło na jednej z tras prowadzących na najwyższą górę Japonii - Fudżi. Siedmiolatek został zauważony przez pracowników schroniska górskiego, gdy siedział samotnie na ławce we mgle i deszczu, na wysokości ponad dwóch tysięcy metrów nad poziomem morza. Chłopiec miał przy sobie jedynie napój i przekąskę.

Według lokalnych mediów 48-letni ojciec zostawił syna po tym, jak dziecko poskarżyło się, że jest zmęczone. Mężczyzna miał powiedzieć mu: "poczekaj tutaj", po czym ruszył dalej na szczyt Fudżi wraz ze swoim starszym synem.

Policja interweniowała na górze Fudżi

Pracownicy schroniska znaleźli chłopca w pobliżu szóstej stacji szlaku i powiadomili policję. Ojca dziecka funkcjonariusze zlokalizowali dopiero na ósmej stacji. Według doniesień miejsce, w którym przebywał mężczyzna, znajdowało się około trzech godzin marszu od punktu, gdzie pozostawił siedmiolatka.

Kiedy ojciec wrócił z wyżej położonego punktu i spotkał się z synem, policjanci ostro go upomnieli. Jeden z funkcjonariuszy miał powiedzieć mężczyźnie, że nawet jeśli oznaczałoby to rezygnację ze wspólnej wspinaczki, pozostawienie dziecka samego jest niedopuszczalne - podał Japan Today. Mężczyzna miał przeprosić i przyznać, że podjął "nierozważną" decyzję.

Rodzina miała korzystać z trasy Fujinomiya, której rozpoczyna się na piątej stacji góry Fudżi. Można tam dojechać środkami transportu publicznego, dzięki czemu wspinaczkę można rozpocząć już na znacznej wysokości.

Przewodniki górskie szacują, że przejście z piątej stacji na szczyt zajmuje około pięciu godzin, a zejście z góry tą samą trasą może potrwać kolejne trzy godziny. Oznacza to, że siedmiolatek mógłby oczekiwać na swojego ojca i brata przy niekorzystnej pogodzie przez długi czas.

Wypadki na górze Fudżi

Fudżi to najwyższy szczyt Japonii (3776 m n.p.m.) i jeden z jej symboli. W 2013 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Ten stratowulkan od wieków jest celem pielgrzymek. W ostatnich latach na górze doszło do wielu wypadków podczas wspinaczki. Jak przypomniała stacja BBC, w lipcu 99-letnia kobieta potrzebowała pomocy po upadku w trakcie pokonywania trasy. W ubiegłym roku 27-letni student, który wybrał się na wspinaczkę poza oficjalnym sezonem, dwukrotnie w ciągu czterech dni potrzebował pomocy po tym, jak wrócił, by poszukać zgubionego telefonu komórkowego. Co roku na Fudżi wspina się około 200 tys. osób, ale na niektórych trasach obowiązują dzienne limity turystów.

Źródło: BBC, Japan Today, PAP
Czytaj także: