Ukraina

Ukraina

Strzelanina pod Słowiańskiem to "prowokacja" przedstawicieli tzw. armii Niepodległej Republiki Donieckiej - twierdzi ukraiński analityk Dmytro Tymczuk, powołując się na "dane operacyjne" kierowanej przez niego grupy Informacyjny Sprzeciw. "Dywersja" pod Słowiańskiem ma być początkiem szeroko zakrojonego planu krwawych prowokacji, które dadzą pretekst do inwazji Rosjan.

Strzelanina niedaleko Słowiańska na wschodzie Ukrainy pokazuje, że Kijów nie potrafi powstrzymać i rozbroić nacjonalistów i ekstremistów - oświadczyło w niedzielę rosyjskie MSZ, oskarżając o atak ukraiński Prawy Sektor, który temu kategorycznie zaprzecza.

Modlitwy o pokój na Ukrainie wznosili w niedzielę przywódcy najważniejszych Kościołów, w których Święta Wielkanocne przypadają w tym roku tego samego dnia. - Dobro w końcu pokona zło – mówili także ukraińscy politycy.

- Putin boi się Ukrainy, bo jest ona przykładem dla innych państw jak naród może sam się rządzić. Jaka władza mu się podoba, a jaką pozbawia swego zaufania - stwierdził p.o. prezydenta Ołeksandr Turczynow. Jego zdaniem, Rosja chce zniszczyć niepodległość Ukrainy. Na wschodzie kraju po nocnej strzelaninie ponownie zapanował względny spokój. Zdaniem ukraińskiego resortu obrony rosyjscy dziennikarze "prowokują" żołnierzy swoimi pytaniami.

Trzy osoby zginęły, a trzy inne zostały ranne w wyniku strzelaniny, do której doszło w podsłowiańskiej wsi w nocy z soboty na niedzielę - podało ukraińskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Jak podaje Hromadske TV, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) nazywa atak "cyniczną prowokacją".

Misja Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) działająca na Ukrainie ogłosiła w sobotę, że wyśle swego przedstawiciela do wschodnich regionów kraju. Celem wizyty będzie opracowanie działań związanych z realizacją ustaleń z Genewy.

"Koszty zatrzymania rosyjskiego niedźwiedzia są teraz wysokie - a jeszcze wzrosną, jeśli Zachód nie zrobi niczego" - pisze w okładkowym artykule "The Economist". Artykuł zilustrowany jest mapą, na której Rosja układa się w kształt niedźwiedzia z otwartym pyskiem. Zwierzę jest gotowe połknąć wschodnią Ukrainę.

- Operacja antyterrorystyczna została zawieszona na okres Świąt Wielkanocnych - powiedział BBC szef ukraińskiego MSZ Andrij Deszczyca. Wojsko Ukrainy nie będzie stosować siły przeciwko separatystom i zawiesi wcześniej prowadzone operacje.

Większość mieszkańców obwodu donieckiego na wschodzie Ukrainy jest przeciwna przyłączeniu się do Rosji, ale za nielegalne uznaje obecne prozachodnie władze w Kijowie - wynika z sondażu opublikowanego w ukraińskim tygodniku "Dzerkało Tyżnia". Najsilniej widać chęć do zacieśnienia współpracy gospodarczej z Rosją, a nie UE.

- Nie ma nic, co stałoby na drodze normalizacji i współpracy pomiędzy Rosją a Zachodem - oznajmił Władimir Putin. Prezydent zaznaczył jednak, że to przede wszystkim zależy od woli Zachodu. Zapowiedział przy tym, że za akcję na Krymie rosyjscy żołnierze będą dekorowani medalami.

Kreml jest zadowolony z rezultatów rozmów w Genewie na temat kryzysu ukraińskiego, ale trzeba jeszcze przeanalizować wynik spotkania - powiedział rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow. Zaznaczył przy tym, że Zachód zachowuje się "dwulicowo" i jest pełen "hipokryzji".

- Rozumiem politykę zagraniczną rządu ukraińskiego, który nie chce doprowadzić do eskalacji napięć na wschodzie, przejść przez te wybory, a potem na zasadzie partnerskiej rozmawiać i kontynuować rozmowy genewskie - mówił w "Faktach po Faktach" Grzegorz Schetyna, szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych tłumacząc milczenie ws. Krymu.

- Przydałby się im taki Wałęsa. Mają strasznie trudną sytuację z liderem właśnie, że taki Wałęsa byłby jak znalazł - mówił o sytuacji na wschodzie Ukrainy gość programu "Piaskiem po oczach" pisarz Janusz Głowacki, twórca scenariusza do filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei".

- Nie wiem, co Putin ma w głowie, ale ciągle wierzymy, że jest dyplomatyczne wyjście z sytuacji - stwierdził po powrocie z rozmów w Genewie szef MSZ Ukrainy Andrij Deszczyca. Przestrzegł, że jeśli separatyści nie będą przestrzegać zawartego tam porozumienia, zostanie zwiększona "intensywność" operacji antyterrorystycznej. Mają na to "parę dni".