Służby specjalne muszą pracować w ciszy i spokoju - powiedział w "Debacie" w TVN24+ rzecznik szefa służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Dodał też, że "muszą liczyć na czujność obywateli" i zaapelował o zgłaszanie każdej podejrzanej sytuacji. Dziennikarz "Czarno na białym" Piotr Świerczek wskazał, czego zabrakło ze strony polskich władz po aktach dywersji na kolei.
Musimy funkcjonować normalnie, choć oczywiście z większą czujnością - mówił Adam Szłapka, komentując działania rządu w sprawie ostatnich aktów dywersji na polskiej kolei. Rzecznik rządu wezwał również do informowania służb o niepokojących zdarzeniach.
- Powiedziałem prezydentowi Zełenskiemu, że Polska oczekuje natychmiastowego przekazania wszystkich danych, które pomogą nam zidentyfikować zagrożenia wynikające ze współpracy rosyjskich służb specjalnych z niektórymi obywatelami Ukrainy - powiedział w środę premier Donald Tusk. "Ukraina jest gotowa współpracować z Polską na różnych szczeblach" - odpowiedział Zełenski.
Prezydent w tej ścieżce, pierwszych godzinach, w ogóle nie został właściwie poinformowany - powiedział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w RMF FM, pytany o przepływ informacji w sprawie aktów dywersji na kolei. Szef MSWiA Marcin Kierwiński już mu odpowiedział. W pierwszym komunikacie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oświadczyło, że głowa państwa jest "na bieżąco informowana" o sytuacji.
Rosjanie cały czas patrzą, jak szybko działamy, co robią służby. To jest testowanie - tłumaczył w "Faktach po Faktach" TVN24 generał Bogusław Pacek, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego.
Utrudnienia na kolei na odcinku od Wołomina do Tłuszcza. Niektóre pociągi były opóźnione. Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt24. Jak wyjaśniła przedstawicielka spółki PKP PLK, utrudnienia wywołało zderzenie pociągu towarowego z łosiem.
Prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że sformował specjalny zespół śledczy do zbadania aktów dywersji na kolei, do których ostatnio doszło.
Po zdetonowaniu ładunku wybuchowego pod torami kolejowymi, przejechało po nich dziewięć pociągów - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Przekazał, że dziesiąty pociąg, należący do regionalnego przewoźnika, zatrzymał się już w tym miejscu.
Mamy dość zaskakujący przypadek, że osoby, które dokonały aktów dywersji na kolei, trafiły do Polski przez Białoruś - stwierdził w "Tak jest" w TVN24 poseł PSL Marek Biernacki. Dodał, że do tej pory rosyjscy dywersanci byli rekrutowani już na terenie naszego kraju.
Dwie osoby z obywatelstwem ukraińskim stoją za ostatnimi aktami dywersji na kolei - powiedział we wtorek premier Donald Tusk w Sejmie. Przekazał, że sprawcy "od dłuższego czasu" współpracowali z rosyjskimi służbami.
Premier Donald Tusk przedstawił informację w sprawie aktów dywersji, do których doszło w weekend na trasie kolejowej z Warszawy do Lublina i Dorohuska. Wcześniej odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rządowego Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego.
Zleceniodawcy - a wszystko na to wskazuje, że to są rosyjskie służby specjalne - bardzo chcieliby wiedzieć, w którą stronę to postępowanie jest prowadzone przez policjantów i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego - powiedział rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, pytany we wtorek na sejmowym korytarzu o postępy w śledztwie dotyczącym aktów dywersji na kolei.
Nie uważam, aby to zrobił tak zwany agent jednorazowy, ktokolwiek zwerbowany przez sieć, bez jakiegokolwiek przeszkolenia - powiedział płk rez. Maciej Matysiak, były zastępca szefa SKW, o sobotniej eksplozji ładunku na torach na Mazowszu.
Obserwacja linii kolejowych i ich sabotaż wpisują się w interes strony rosyjskiej w dwojaki sposób - powiedział w "Tak jest" w TVN24 dr Jacek Raubo. Jak wskazał ekspert, Polska jest "niezbędna dla utrzymywania efektywnej pomocy" Ukrainie, a akty dywersji mają wysłać "sygnał" reszcie Europy. Dziennikarz "Czarno na białym" Piotr Świerczek mówił, czego "absolutnie mu brakuje" w działaniach polskich władz.
Jest to celowy, nieprzypadkowy akt dywersji ukierunkowany na to, żeby budować w Polsce psychozę strachu - ocenił generał Roman Polko w "Faktach po Południu" w TVN24 komentując incydenty na polskiej kolei. Jego zdaniem jedyną skuteczną odpowiedzią na działania Moskwy jest silne wsparcie Ukrainy. - Wówczas służby rosyjskie nie będą nas atakować, tylko będą musiały się zająć własnymi problemami - powiedział.
Prokuratura Krajowa przekazała informacje o otwarciu śledztwa w sprawie dokonania na rzecz obcego wywiadu "aktów dywersji o charakterze terrorystycznym, skierowanych przeciwko infrastrukturze kolejowej".