Dennis Rodman u Kim Dzong Una

Dennis Rodman u Kim Dzong Una

- Wuj Kim Dzong Una miał wtedy już nie żyć? To ciekawe, bo widziałem go na meczu w Pjongjangu - mówi Dennis Rodman w wywiadzie po odwyku alkoholowym, wspominając styczniowy wyjazd do Korei Północnej z okazji urodzin przywódcy tego kraju. Były koszykarz NBA to jedyny Amerykanin, który może poszczycić się osobistymi spotkaniami i więzią przyjaźni z młodym dyktatorem Korei Północnej.

Podczas swojej ostatniej wizyty w Korei Północnej Denis Rodman miał się okazać "barbarzyńcą" i nadszarpnął wizerunek wodza. Jak twierdzą południowokoreańskie media, były koszykarz miał być nieustannie pijany. Do tego stopnia, że wymiotował i wypróżniał się na korytarzu hotelu. Po powrocie do USA sam ogłosił, że idzie na odwyk.

I już po meczu. Drużyna Dennisa Rodmana, która przyjechała do Korei Północnej, by uczcić 31. urodziny Kim Dzong Una, rozegrała w środowy wieczór w Pjongjangu mecz z reprezentacją Korei Północnej. Choć przed wyjazdem Rodman odżegnywał się od politycznego wydźwięku wizyty, w przerwie meczu odśpiewał swemu - jak go nazywa - "przyjacielowi" "Sto lat".

Dennis Rodman, członek galerii sław ligi NBA, który przybył do Pjongjangu na urodzinowy mecz Kim Dzong Una, przekroczył wszelkie granice, sugerując, że skazany za szpiegostwo Kenneth Bae złamał prawo Korei Północnej. Choć Rodman nie potrafił sprecyzować, o czym właściwie mówi, w USA zawrzało, a rodzina Amerykanina, więzionego przez reżim, stwierdziła w CNN, że to, co robi Rodman jest "przerażające". John McCain nazwał z kolei Rodmana "idiotą".

Dennis Rodman, który niedawno odwiedził Koreę Północną i bratał się z dyktatorem Kim Dzong Unem, ujawnił jedną z jego tajemnic. Jak powiedział w rozmowie z brytyjskim tabloidem "The Sun" emerytowany koszykarz, dyktator i jego żona Ri Sol Ju mają małą córeczkę.

Kim Dzong Un, młody dyktator Korei Północnej, zdobył nowego przyjaciela i to nie byle jakiego. Amerykański gwiazdor koszykówki Dennis Rodman po swojej wizycie w Phenianie nie może się nachwalić koreańskiego przywódcy. - On jest wspaniałym dzieciakiem - stwierdził Amerykanin.