Prokuratura oskarżyła nie tego Karola

Prokuratura przyznaje, że doszło do błędu
Do zdarzenia doszło w Szczecinie
Źródło: Google Earth
Student Karol Ś. został oskarżony o handel narkotykami. Tyle że jedyne, co łączy go z tą sprawą, to zbieżność imion i nazwisk z rzeczywistym podejrzewanym. Po publikacjach lokalnych mediów, prokuratura przyjrzała się aktom i przyznała, że oskarżono niewłaściwą osobę.

Szczecińska prokuratura wycofa akt oskarżenia przeciwko Karolowi Ś. - studentowi, którego oskarżono o handel narkotykami. Młody mężczyzna został oskarżony przez pomyłkę, a konkretnie przez zbieżność imienia i nazwiska z imieniem i nazwiskiem prawdziwego podejrzewanego w tej sprawie. O decyzji śledczych poinformował "Głos Szczeciński", który pierwszy opowiedział historię o dwóch Karolach Ś.

- Po zapytaniu dziennikarza przeprowadzono postępowanie wewnętrzne w ramach nadzoru służbowego. Polegało ono na zbadaniu akt sprawy przez prokuratora rejonowego oraz przez prokuraturę okręgową. Niestety wykazało ono, że doszło do błędu i oskarżono niewłaściwą osobę. W związku z tym do sądu niezwłocznie trafi wniosek o wycofanie tego aktu oskarżenia - powiedziała nam Julia Szozda, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Poprosiliśmy o komentarz obrończynię Karola Ś. Przekazała, że o decyzji prokuratury dowiedziała się z mediów.

- Nie posiadam na razie żadnych oficjalnych informacji o działaniach prokuratury. Być może otrzymam informację o wycofaniu aktu oskarżenia z portalu informacyjnego sądu. Trudno mi w sposób wiążący skomentować tę sprawę, zwłaszcza, że w tym postępowaniu prokuratura podejmowała tak zadziwiające decyzje, że nie chcę na razie spekulować - przekazała tvn24.pl adwokatka Patrycja Urban-Malada.

Sprawie przyjrzy się rzecznik dyscyplinarny

20 marca do prokuratury trafiły również zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków i nadużycia uprawnień przez prokuratura i przez sędziego, który rozpatrywał zażalenia w sprawie Karola Ś. Złożyła je obrończyni oskarżonego.

- Jeśli chodzi o zawiadomienie o przestępstwie to zostało ono przekazane do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie w celu rozpoznania wniosku zawiadamiającego o wyznaczenie do prowadzenia śledztwa jednostki spoza naszego okręgu. A postępowanie dyscyplinarne poprowadzi rzecznik dyscyplinarny - przekazała rzeczniczka.

Było ich dwóch

Śledztwo w sprawie handlu narkotykami ruszyło w 2023 roku. Jeden z podejrzanych wskazał wtedy, że kupił środki od Karola Ś. Policjanci sprawdzili te informacje i wskazali, że jest dwóch Karolów Ś. w dość podobnym wieku. Wizerunek obu mężczyzn przedstawiono podejrzanemu, a ten z przekonaniem wskazał, że chodzi o tego, który pracuje za granicą i czasem pomieszkuje w Szczecinie, a nie o maturzystę z gminy Dobra.

Jak opisał Głos Szczeciński, do błędu najprawdopodobniej doszło na etapie przygotowywania dokumentacji potrzebnej do rozpoczęcia poszukiwań Karola Ś. Jednak zamiast jego danych, w dokumentach pojawił się - wtedy jeszcze maturzysta - również Karol Ś.

Usłyszał zarzuty, do winy się nie przyznał

W kwietniu 2025 roku, policjanci poinformowali zaskoczonego maturzystę, że jest poszukiwany w sprawie dotyczącej handlu narkotykami. Trzy miesiące później przekazali mu, że to jednak nie o niego chodzi.

Mimo to w lipcu, gdy odwieszono śledztwo, prokurator znów nakazał zatrzymać maturzystę, a nie mężczyznę, którego rzeczywiście wskazał podejrzany. W listopadzie Karol Ś. już jako student został zatrzymany i przesłuchany w charakterze podejrzanego. Usłyszał też zarzuty.  

Student nie przyznał się do winy, a prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny.

Środki niezasadne, zatrzymanie już tak?

Jeszcze pod koniec listopada student złożył wniosek o umorzenie postępowania, które go nie dotyczy. W tym samym czasie prokurator skierował do sądu akt oskarżenia. Dlatego wniosek o umorzenie przekazano ostatecznie do tej samej jednostki, do której trafił akt oskarżenia.

W połowie marca sąd rozpatrywał zażalenie na zatrzymanie Karola Ś. i zastosowane środki zapobiegawcze. Jak relacjonował "Głos Szczeciński", sąd przyznał, że środki zapobiegawcze zastosowano niezasadnie. Stwierdził za to, że samo zatrzymanie zasadne już było - co zaskoczyło obronę Karola Ś. Jak mówiła adwokatka "sąd zalegalizował zatrzymanie klienta, choć nie jest on w sprawę udzielania środków odurzających w żaden sposób uwikłany".

Sąd ma się zająć sprawą Karola Ś. 2 kwietnia. Termin wyznaczono zanim prokuratura poinformowała, że będzie wnioskować o wycofanie aktu oskarżenia.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: