Kierowca zasłabł, wioząc dzieci. Nauczycielki zatrzymały autobus i pomogły mężczyźnie

Kierowca zasłabł, wioząc dzieci. Interweniowały nauczycielki
Dyrektor szkoły w Rymaniu o postawie nauczycielek
Źródło: TVN24

Kierowca rozwożący uczniów po zajęciach w szkole w Rymaniu (Zachodniopomorskie) zasłabł i stracił przytomność podczas jazdy. Nauczycielki, widząc co się dzieje, zachowały zimną krew. Zdołały zatrzymać pojazd i - z pomocą innego kierowcy - do czasu przyjazdu karetki, udzielały mężczyźnie pierwszej pomocy.

We wtorek, około godziny 16, służby ratunkowe otrzymały telefon od opiekunek, wracających z dziećmi autobusem ze szkoły w Rymaniu (woj. zachodniopomorskie). Jak poinformowały, kierowca pojazdu, czując, że dzieje się z nim coś złego, próbował wyhamować. Na całkowite zatrzymanie zabrakło mu jednak sił. Nauczycielki, widząc, że mężczyzna traci przytomność, wzięły sprawy w swoje ręce i zatrzymały autobus.

- Stanęłam całym ciężarem na hamulec, gdy pani Dorotka dzwoniła po karetkę. Z przeciwnej strony jechał pan z drewnem. Machałyśmy, żeby się zatrzymał. Gdy autobus stanął, przystąpiłyśmy do reanimacji kierowcy, który nieprzytomny zaczął się trząść - mówi Alina Łabendowicz, nauczycielka wychowania przedszkolnego w Szkole Podstawowej w Rymaniu.

Kobietom udało się również zapanować nad dziećmi, które obserwując zdarzenie początkowo wpadły w panikę.

Po przyjeździe na miejsce zespołu ratownictwa medycznego, pogotowie przejęło czynności ratunkowe. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala.

ZOBACZ: Pierwsza pomoc - jak i kiedy trzeba jej udzielić? Jak chroniony jest udzielający pierwszej pomocy?

Nauczycielki przywitane oklaskami

- Jestem dumny, że panie potrafiły zachować się w ten sposób - podkreśla Henryk Gromek, dyrektor Szkoły Podstawowej w Rymaniu, dodając, że następnego dnia w pracy przywitano nauczycielki brawami.

Jak wyjaśnia, Dawid Laskowski, dyspozytor medyczny Pomorski Urząd Wojewódzki, dzięki szybkiej reakcji nauczycielek kierowcy udało się odzyskać przytomność. - Moja rolą było przekonać do udzielenia pomocy. Panie wspięły się na wyżyny swoich umiejętności - mówi i zaznacza, że jeżeli dojdzie do zatrzymania krążenia, już po czterech minutach nie da się odwrócić tego procesu.

- Ciężko było dojść do siebie, ale jednak to obowiązek ratować życie - tłumaczy Dorota Rucińska, druga z opiekunek.

Po przyjeździe na miejsce zespołu ratownictwa medycznego, pogotowie przejęło czynności ratunkowe. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala.

ZOBACZ: Od 1 września najmłodsi uczniowie będą się uczyć pierwszej pomocy.

Od 1 września najmłodsi uczniowie będą się uczyć pierwszej pomocy
Źródło: Renata Kijowska/Fakty TVN
Źródło: Google Maps
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: