Pijany kierowca pędził pod prąd S6. Pościg na nagraniu
Tuż przed godziną 3 koszalińscy policjanci próbowali zatrzymać 32-latka do kontroli w Mścicach (Zachodniopomorskie). Mężczyzna podróżujący Peugeotem ignorował polecenia policjantów i zaczął uciekał w kierunku Koszalina.
- Kierowca wjechał na węzeł Koszalin Północ i drogę ekspresową S6. W pewnym momencie kontynuował jazdę pod prąd w kierunku Kołobrzegu, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego - poinformowała aspirant Izabela Sreberska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.
To, jak przebiegał pościg za 32-latkiem, widać na nagraniu udostępnionym przez policję. "Poleciał pod prąd na Szczecin! Uwaga! Stanął na jezdni, stańcie przed nim" - krzyczał przed radio jeden z policjantów.
Każdy kilometr takiej jazdy kierowcy zwiększał ryzyko czołowego zderzenia z innymi autami. Po kilku kilometrach udało się zakończyć pościg. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że kierowca miał 2,7 promila alkoholu w organizmie. Co więcej, nie posiadał uprawnień do kierowania.
Był pijany, nie miał prawa jazdy
Poza mężczyzną, w samochodzie znajdowała się również 52-letnia pasażerka. Ona też była pod wpływem alkoholu - miała około 4 promili w wydychanym powietrzu.
- Oboje zostali zatrzymani i doprowadzeni do policyjnego aresztu, a samochód, którym się poruszali, zabezpieczono na strzeżonym parkingu. 32-latek odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz szereg popełnionych wykroczeń drogowych związanych z wyjątkowo niebezpiecznym sposobem jazdy - podsumowała Sreberska.
32-latek będzie tłumaczył się przed sądem.
Przez pijanych kierowców zginęły 124 osoby
W 2025 roku policjanci przeprowadzili w całej Polsce ponad 17 milionów kontroli trzeźwości kierowców i ujawnili 95 262 osoby, które mimo spożywania alkoholu wsiadły za kierownicę. W 1142 przypadkach doszło do spowodowania wypadku z ich winy.
W tych zdarzeniach zginęły 124 osoby, a 1439 zostało rannych. Według statystyk liczba tych wypadków jest niższa o 7 punktów procentowych niż w 2024 roku.
Za każdą z tych liczb kryje się dramat poszkodowanych, ofiar i ich rodzin. - Przypominamy, że każdy kierowca, który decyduje się prowadzić pojazd po alkoholu, staje się realnym zagrożeniem dla innych - dodała rzeczniczka koszalińskiej policji.