Ludzkość najbliżej końca świata w historii? Przesunięto wskazówki Zegara Zagłady

Wybuch 23-kilotonowej bomby atomowej
Zegar Zagłady 2026: Naukowcy ustalili nowy czas
Źródło: Reuters
We wtorek wskazówki Zegara Zagłady - pokazującego w symboliczny sposób, jak blisko ludzkość jest od definitywnego zniszczenia świata - po raz kolejny przesunięto w kierunku północy. Oznacza to, że od niemal 80 lat nigdy wcześniej nie byliśmy tak blisko potencjalnej apokalipsy. Naukowcy wymienili czynniki, które o tym decydują.

W 1947 roku naukowcy stworzyli Zegar Zagłady symbolicznie wskazujący, jak blisko końca świata jest ludzkość. Kiedy powstawał, największym niebezpieczeństwem była wojna nuklearna. Z czasem doszły kolejne globalne zagrożenia.

We wtorek po raz kolejny przesunięto wskazówki zegara. Obecnie są ustawione na 85 sekund do północy, gdzie północ oznacza zagładę. Według organizacji Bulletin of the Atomic Scientists, która zajmuje się zegarem, nigdy w ciągu ostatnich ośmiu dekad nie byliśmy tak blisko definitywnego zniszczenia świata.

Naukowcy prezentują wskazówki na Zegarze Zagłady
Naukowcy prezentują wskazówki na Zegarze Zagłady
Źródło: Reuters

Na jakie zagrożenia wskazują naukowcy?

W ubiegłym roku naukowcy ustawili wskazówki zegara na 89 sekund do północy, co wtedy było najbardziej pesymistyczną prognozą w historii. W 2023 i 2024 roku było to 90 sekund. Zmiana o sekundę była spowodowana - jak podano w styczniu 2025 roku - niewystarczającym postępem w rozwiązywaniu globalnych wyzwań, w tym ryzyka nuklearnego, kryzysu klimatycznego, zagrożeń biologicznych i tych wynikających z postępu technologicznego, m.in. z rozwoju sztucznej inteligencji. Naukowcy z Bulletin wskazali również na rozprzestrzenianie się dezinformacji i teorie spiskowe jako egzystencjalne zagrożenia dla ludzkości.

W tym roku naukowcy zarządzający zegarem podkreślili, że ludzkość nadal nie poczyniła odpowiednich postępów w sprawie egzystencjalnych zagrożeń. - Każda sekunda się liczy, kończy nam się czas - powiedziała Alexandra Bell, prezes i dyrektor generalna Bulletin, cytowana przez CNN. - To gorzka prawda, ale taka jest nasza rzeczywistość - dodała.

Bell zwróciła uwagę na trwającą wojnę Rosji przeciwko Ukrainie, zbombardowanie Iranu przez USA i Izrael oraz starcia na granicy Indii z Pakistanem. Odniosła się również do innych utrzymujących się napięć w Azji, w tym na Półwyspie Koreańskim, i do gróźb Chin wobec Tajwanu, a także do narastających napięć na półkuli zachodniej od czasu powrotu Donalda Trumpa do władzy na początku 2025 roku. Mówiła również o działaniach Trumpa w USA, skierowanych przeciwko nauce, środowisku akademickiemu, służbie cywilnej i mediom.

Naukowcy dodali, że mimo ubiegłorocznych ostrzeżeń, że kraje powinny zwiększyć międzynarodową kooperację, aby zapobiec zagrożeniom egzystencjalnym, to kluczowe państwa "stały się bardziej agresywne i wrogie", wskazała też na wzrost nastrojów nacjonalistycznych. - Konflikty nasiliły się w 2025 roku, a państwa posiadające broń jądrową prowadzą liczne operacje wojskowe. Traktat o ograniczeniu liczby rozmieszczonych głowic nuklearnych, zawarty między USA a Rosją, wygaśnie 4 lutego. Po raz pierwszy od ponad pół wieku nic nie powstrzyma niekontrolowanego wyścigu zbrojeń nuklearnych - powiedział dr Daniel Holz, przewodniczący rady ds. nauki i bezpieczeństwa w Bulletin.

Holz, który jest również profesorem w departamencie fizyki, astronomii i astrofizyki Uniwersytetu Chicagowskiego, dodał, że poziom dwutlenku węgla w atmosferze i globalny poziom mórz osiągnęły historyczne rekordy. - Susze, pożary, powodzie i burze stają się coraz bardziej intensywne i nieprzewidywalne, a sytuacja będzie się tylko pogarszać - przewiduje ekspert.

Przestrzegł również przed potencjalnym wyścigiem wokół sztucznej inteligencji. - Sztuczna inteligencja dodatkowo potęguje dezinformację, co jeszcze bardziej utrudnia przeciwdziałanie wszystkim innym zagrożeniom, które bierzemy pod uwagę.

OGLĄDAJ: To pierwsza taka wojna. Broń wykuwa się w ogniu walki, a skutki są opłakane
pc

To pierwsza taka wojna. Broń wykuwa się w ogniu walki, a skutki są opłakane

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Tak powstał Zegar Zagłady

Organizację Bulletin of the Atomic Scientists założyli w 1945 roku naukowcy pracujący nad Projektem Manhattan, którego celem było skonstruowanie bomby atomowej w czasie II wojny światowej. Początkowo mieli oni mierzyć zagrożenie nuklearne, jednak w 2007 roku dodano do kalkulacji również kryzys klimatyczny. Wskazówki symbolicznego Zegara Zagłady ustawiane są co roku od 79 lat. Czasem udawało się je cofnąć, np. w 1991 roku, kiedy administracja amerykańskiego prezydenta George’a H.W. Busha podpisała Traktat o redukcji zbrojeń strategicznych ze Związkiem Radzieckim.

Termin apokalipsy ustalają eksperci z rady ds. nauki i bezpieczeństwa organizacji w porozumieniu z radą sponsorów powołaną przez Alberta Einsteina w grudniu 1948 roku. Jej pierwszym przewodniczącym był J. Robert Oppenheimer, nazywany "ojcem bomby atomowej". Obecnie w skład rady wchodzi ośmiu laureatów Nagrody Nobla, wielu z nich w dziedzinie fizyki lub chemii.

Naukowcy zaznaczają, że rolą zegara jest nie tyle mierzenie skali zagrożeń egzystencjalnych, co wywoływanie dyskusji na temat kryzysów, z którymi zmaga się nasza planeta. Część ekspertów nie będąca zaangażowana w tworzenie zegara kwestionuje jego użyteczność.

Czytaj także: