245 zatrzymanych podczas wiecu w Moskwie. OMON wyparł tłum do metra


Wydane we wtorek wyroki 3,5 roku więzienia w zawieszeniu dla opozycjonisty Aleksieja Nawalnego i bez zawieszenia dla jego brata Olega, skazanych za zagarnięcie środków firmy Yves Rocher, wywołały krytykę ze strony opozycji i obrońców praw człowieka. Tymczasem zwolennicy Aleksieja Nawalnego organizują wiec przeciwko władzy w samym centrum miasta. Może dojść do przepychanek z policją i zatrzymań.

19:49

Co najmniej 245 osób zostało zatrzymanych podczas wiecu poparcia dla Aleksieja Nawalnego i jego brata Olega - podaje portal ovdinfo.org, związany z organizacją pozarządową monitorującą m.in. zatrzymania opozycji. Wszyscy zostali odwiezieni do rejonowych oddziałów MSW w Moskwie. Zostaną spisani, prawdopodobnie spędzą do 15 dni w areszcie za udział w nielegalnej demonstracji.

19:30

Sporo policji jest teraz w metrze, do którego został wyparty tłum z Placu Maneżowego.

19:23

19:20

171 osób zostało zatrzymanych podczas protestów na Placu Maneżowym i ulicy Twerskiej w Moskwie - informuje portal ovd.info organizacji pozarządowej, skupiającej obrońców praw człowieka. - Lista nie jest pełna - podkreślają dziennikarze portalu.

19:14

Organizatorzy dzisiejszego wiecu, m.in. Leonid Wołkow, zapewniają, że demonstracja, która miała odbyć się 15 stycznia 2015 roku - gdy pierwotnie miał być ogłoszony wyrok na braci Nawalnych, nie zostanie odwołana.

19:10

OMON wyparł tłum z Placu Maneżowego w stronę stacji metra, ludzie zaczynają się rozchodzić. Wiec kończy się po ponad dwóch godzinach.

19:07

19:05

Wśród przeciwników Aleksieja Nawalnego, którzy przyjechali, by protestować przeciwko opozycji, są członkowie prokremlowskich ruchów oraz zwolennicy tzw. "Noworosji" - samozwańczych republik ludowych w Donbasie.

18:58

18:53

Amerykański Departament Stanu ocenił, że skazanie braci Nawalnych to "niepokojące zdarzenie, którego celem ma być ukaranie i odstraszenie od aktywności polityczne".

18:53

18:52

W czasie manifestacji poparcia dla rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w centrum Moskwy policja zatrzymała we wtorek wieczorem ponad 100 osób - poinformowała jedna z organizacji pozarządowych.

Po ogłoszeniu wyroku Nawalny i jego sympatycy wzywali ludzi do wyjścia na ulicę. Policja ostrzegała, że protest będzie nielegalny, wzywała ludzi do rozejścia się

18:30

"Najpierw wieźli mnie do rejonowego oddziału MSW, ale w pół drogi dostali nowe wskazówki. Przywieźli mnie do domu, z mieszkania nie wypuszczają. Pod drzwiami jest pięciu funkcjonariuszy 2. pułku operacyjnego" - napisał Aleksiej Nawalny.

18:23

Relację z Placu Maneżowego i Twerskiej prowadzi też jeden z przywódców "kremlowskich trolli", polityk Jednej Rosji Konstantin Rykow.Rykow jest też założycielem ruchu "Za Putina".

Aleksiej Nawalny ujawnił kilka miesięcy temu, że Rykow i jego rodzice są właścicielami willi na Lazurowym Wybrzeżu, wartej 2 mln euro i jest rezydentem podatkowym we Francji.

18:17

Policja zatrzymała również kilkoro dziennikarzy. Siedzą w radiowozach.

18:12

Moskiewska policja zatrzymuje również kozaków.

18:11

Protesty przeciwko wyrokowi na Olega i Aleksieja Nawalnego trwają również w innych miastach w Rosji: Woroneżu, Jekaterynburgu, Nowosybirsku.

18:07

18:06

Wśród zwolenników i przeciwników Aleksieja Nawalnego doszło do przepychanek.

Na miejscu pojawili się m.in. kozacy, którzy wznoszą okrzyki przeciwko opozycji.

18:02

17:59

Jeden z opozycjonistów prosi na Twitterze zwolenników Nawalnego: "przywieźcie na Maneżkę gorącą herbatę, kawę w termosach, trzeba zmotywować ludzi, żeby zostali na długo"

Tymczasem tłum na ulice Twerskiej skanduje: "Wolność dla Olega Nawalnego" i "Hańba".

Z kolei przeciwnicy Aleksieja Nawalnego skandują "Nie dla Majdanu". Rano przed budynkiem sądu rejonowego, w którym ogłaszano wyrok, domagali się "surowego wyroku dla oszustów".

17:51

Decyzja władz Rosji w sprawie braci Nawalnych spowoduje, że działalność opozycyjna Aleksieja Nawalnego będzie ograniczona troską o los jego brata w więzieniu - uważa wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt. - Kreml bierze zakładnika - podkreślił.

- Decyzja rosyjskiego sądu to w gruncie rzeczy wzięcie zakładnika. Brat Aleksieja Nawalnego - Oleg trafi do więzienia, co umożliwi władzom rosyjskim szantażowanie rosyjskiego opozycjonisty. Aleksiej Nawalny będzie świadomy, że jego aktywność polityczna, krytyka Kremla może mieć przełożenie na los jego brata w więzieniu - powiedział dr Eberhardt. Podkreślił też, że kara bezwzględnego więzienia dla Aleksieja Nawalnego wywołałaby protesty w Rosji, ale również na świecie.

- Władzom w Rosji chodzi o to, żeby nie prowokować protestów ze strony Rosjan i nie generować oburzenia opinii publicznej na Zachodzie. A tak byłoby, gdyby wsadzili Aleksieja do więzienia - tłumaczył ekspert. W jego ocenie, w przypadku uwięzienia Nawalnego władze Rosji musiałyby się konfrontować z zarzutem przetrzymywania kolejnego więźnia politycznego. W obecnej sytuacji, gdy Rosja i tak ma skomplikowaną sytuację związaną z konfliktem na wschodzie Ukrainy, rosyjskie władze nie chcą, by pod ich adresem formułowano dodatkowe zarzuty.

- W interesie (prezydenta Władimira) Putina nie jest tworzenie z Nawalnego ikony, tak jak stało się to w przypadku Michaiła Chodorkowskiego, skazanego na długoletnie więzienie byłego szefa Jukosu. Chodzi wyłącznie o zmniejszenie niesterowalności Aleksieja Nawalnego, chodzi o to, by ze względu na los brata ograniczał się w działalności opozycyjnej" - podkreślił Eberhardt. Zwrócił przy tym uwagę, że łatwo znaleźć pretekst, żeby "odwiesić" zasądzony Nawalnemu drugi już wyrok w zawieszeniu. Nawalny jako skazany nie ma również biernego prawa wyborczego.

Wiceszef OSW zaznaczył też, że wyrok w zawieszeniu utrudni mobilizację zwolenników Aleksieja Nawalnego.

- Obawę Kremla przed masowymi protestami widać w sposobie zakończenia procesu. Sąd miał ogłosić wyrok 15 stycznia i na ten dzień opozycja planowała wielką akcję protestu. Zdecydowano się więc przyspieszyć posiedzenie sądu o czym poinformowano zaledwie z jednodniowym wyprzedzeniem. To szczegół, ale wyraźnie wskazujący, że na decyzje sądu wpływ mają kalkulacje polityczne, w tym przypadku chęć zdezorganizowania działań opozycji - tłumaczył Eberhardt.

Przypomniał też, że popularność Aleksieja Nawalnego w Rosji wynika przede wszystkim z jego aktywności obnażającej korupcję w elicie rządzącej. - Nawalny nie ukrywa konserwatywnych poglądów. Np. dużo komentarzy wywołała jego ostatnia wypowiedź, że w przypadku ewentualnego dojścia do władzy nie zmieniłby decyzji Putina w sprawie Krymu. W jego ocenie Krym stał się rosyjski - przypomniał ekspert.

- Aleksiej Nawalny to polityk, który nie buduje swojego poparcia na hasłach liberalno-demokratycznych, jak większość rosyjskiej opozycji, która skazana jest przez to na kilku-, kilkunastoprocentowe poparcie. Nawalny sprawnie łączy antykorupcyjne hasła z retoryką po części liberalną, a po części nacjonalistyczną. Taka mieszanka jest dla Kremla o wiele większym zagrożeniem - dodał Eberhardt.

17:44

OMON (Otriad Mobilnyj Osobogo Naznaczenija) zatrzymuje kolejne osoby, niezależnie od tego, czy są to protestujący, czy zwyczajni przechodnie.

Policja zatrzymała kilkadziesiąt osób - twierdzi dziennikarz portalu openrussia.org, który prowadzi relację live z Twerskiej.

Przedstawiciel policji wzywa zebranych, by rozeszli się, ponieważ "zebranie nie ma zezwolenia władz miasta".

"Zebrani na ul. Twerskiej twierdzą, gdy usiłuje ich zatrzymać policja, że "chcą nacieszyć się przednoworoczną atmosferą" - relacjonują internauci.

17:43

Redaktor naczelny radia "Echo Moskwy" Aleksiej Wenediktow informuje, powołując się na telewizję LifeNews, że Aleksiej Nawalny jest "przewożony do domu".

Informację potwierdza agencja Interfax, powołując się na moskiewską policję.

17:41

Na ulicy Twerskiej w Moskwie pojawili się również przeciwnicy Aleksieja Nawalnego - krzyczą "Majdan nie przejdzie".

17:40

Kilka tysięcy ludzi bierze udział we wtorek w demonstracji przed Kremlem, na którą nie było zezwolenia władz, kilka godzin po wyroku dla rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego - poinformowała agencja Associated Press.

17:37

Rosyjska federalna służba nadzorująca wykonanie kar odnotowała naruszenie warunków aresztu domowego przez opozycjonistę Aleksieja Nawalnego i powiadomiła o tym sąd - poinformowała we wtorek agencja TASS, powołując się na rzeczniczkę instytucji.

Wcześniej opozycjonista, który został tego dnia skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu za zagarnięcie pieniędzy firmy Yves Rocher, na Twitterze poinformował, że złamał warunki aresztu domowego, żeby przyłączyć się do demonstracji w Moskwie.

17:32

Na ulicy Twerskiej doszło do kolejnych zatrzymań - informują dziennikarze portalu openrussia.org którzy relacjonują wydarzenia wokół Placu Maneżowego.

Protestujący nie mają żadnych tabliczek, wielu trzyma jednak okrągłe czerwone karteczki z napisem "Nawalny". Policja każe im "opuścić miejsce", ponieważ "wiec nie został sankcjonowany".

17:28

Aleksiej Nawalny podczas zatrzymania miał w ręku telefon od znajomej dziennikarki, która poprosiła go o wejście na żywo na antenę niezależnej telewizji Dożd'.

Dzięki temu Nawalny tweetuje z wozu policyjnego. Napisał: "Nie doszedłem do Manieżki (Plac Maneżowy). Ale to nie oznacza, że wy nie możecie tego zrobić. Wzywam wszystkich, by nie opuszczali tego miejsca sami. Wszystkich nie aresztują"

17:19

Aleksiej Nawalny został zatrzymany przez OMON na ulicy Twerskiej, przed Placem Maneżowym. Do zatrzymania doszło ok. godz. 17.10.

Świadkowie twierdzą, że nie podano mu żadnych zarzutów. - Podbiegli OMON-owcy i po prostu zatrzymali Aleksieja. Do Placu maneżowego zabrakło mu 50-70 metrów - mówi na antenie telewizji Dożd' jeden z kolegów opozycjonisty, który szedł wraz z nim na wiec.

17:17

Wokół Placu Maneżowego jest dużo policji i żołnierzy wojsk wewnętrznych - informują internauci.

17:12

Dostęp do Placu Maneżowego został zablokowany. Policja twierdzi, że ogrodziła teren ze względu na zabawę sylwestrową, która ma się jutro odbyć na pobliskim Placu Czerwonym.

17:09

17:08

Zagraniczni korespondenci, obecni na Placu Maneżowym informują, że zebrało się ok. tysiąca osób. Więcej jest za to policji - pisze dziennikarka AP.

17:06

17:05

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny wyszedł z metra i zmierza w stronę Placu Maneżowego, na którym ma rozpocząć się wiec opozycji - donoszą internauci na Twitterze. Wcześniej pojawiały się pogłoski, że został zatrzymany w metrze.

Aleksiej Nawalny, który został we wtorek skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu za zagarnięcie pieniędzy firmy Yves Rocher, poinformował na Twitterze, że złamał warunki aresztu domowego, aby przyłączyć się do demonstracji w Moskwie.

Nawalny i jego stronnicy wezwali swych zwolenników do wyjścia na ulice po wyroku na opozycjonistę oraz jego brata, Olega, który został skazany na 3,5 roku pozbawienia wolności.

Od lutego Aleksiej Nawalny znajduje się w areszcie domowym, który ma obowiązywać do 15 lutego 2015 roku.

16:52

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny i jego brat Oleg zostali uznani we wtorek za winnych zagarnięcia funduszy Yves Rocher, co stawia tę firmę w trudnym położeniu; nie wiadomo, czy jest ona ofiarą machinacji rosyjskich władz czy ich narzędziem - pisze AFP.

Yves Rocher stała się we Francji symbolem sukcesu wśród firm, które rozwinęły dochodową działalność w postsowieckiej Rosji. Kraj ten jest po Francji drugim pod względem zbytu rynkiem dla tej rodzinnej spółki; 15 proc. jej obrotów, czyli ponad 2 mld euro, to sprzedaż na rosyjskim rynku - pisze AFP.

Aleksiej Nawalny był oskarżony o zdefraudowanie 30 mln rubli (536 tys. dolarów), w tym na szkodę firmy Yves Rocher; jego brat był współoskarżonym w tej sprawie.

16:32

O godz. 19 czasu lokalnego (17 naszego czasu) na Placu Maneżowym w samym centrum Moskwy ma rozpocząć się wiec zwolenników Aleksieja Nawalnego, którzy mają protestować przeciwko wyrokowi 3,5 roku więzienia dla Olega Nawalnego i wyroku w zawieszeniu dla Aleksieja Nawalnego za rzekome malwersacje finansowe wobec firmy Yves Rocher.

Aleksiej Nawalny, który wciąż przebywa w areszcie domowym, opublikował na portalu społecznościowym zdjęcie z metra i informację: "Dziś bardzo chcę być z wami. Dlatego też jadę"

Do wiecu opozycji szykuje się również władza: na Plac Maneżowy i przylegające ulice ściągnięto armatki wodne, transportery opancerzone, policyjne furgonetki i radiowozy.

Werdykt miał zostać ogłoszony w połowie stycznia, lecz nieoczekiwanie posiedzenie moskiewskiego sądu przyspieszono, przenosząc je na 30 grudnia. To tuż przed Nowym Rokiem, który pozostaje największym świętem w Federacji Rosyjskiej. Jak pisze agencja Associated Press, każe się to domyślać, że władze pragną nie dopuścić do protestów. Ponad 30 tys. osób wyraziło bowiem na Facebooku chęć udziału w proteście, który miał się odbyć 15 stycznia, kiedy miało dojść do ogłoszenia wyrok.

"Nie dopuścimy do manifestacji"

Gdy we wtorek rano sędzia Jelena Korobczenko odczytała wyrok skazujący na 3,5 roku więzienia Olega Nawalnego (który nigdy nie uczestniczył w rosyjskiej opozycji), skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu jego brat Aleksiej (z kolei znany działacz opozycyjny i krytyk Kremla) powiedział, że w ten sposób chciano jeszcze dotkliwiej ukarać jego samego.

- To najohydniejszy, najbardziej podły z wszystkich możliwych wyroków - powiedział Aleksiej Nawalny. - Władze nie tylko próbują więzić swych przeciwników politycznych, do czego przywykliśmy, lecz tym razem niszczą i maltretują rodziny ludzi, którzy się władzy sprzeciwiają - powiedział opozycjonista, apelując o zorganizowanie protestu we wtorek wieczorem.

Cytowany przez rosyjską agencję Interfax przedstawiciel władz Moskwy oświadczył, że siły bezpieczeństwa nie dopuszczą do żadnych manifestacji, na które nie ma zezwolenia. - Innego wyjścia nie ma - zaznaczono.

Sfabrykowana sprawa

Jeden z liderów opozycyjnej Partii Wolności Narodowej (Parnas), były wicepremier Borys Niemcow twierdzi, że Oleg Nawalny stał się zakładnikiem, a Aleksieja będzie się obecnie dyskredytować twierdząc, że z jego powodu siedzą niewinni. "To, że sprawa jest sfabrykowana i obaj powinni zostać uniewinnieni, zeszło jakoś na dalszy plan. Teraz propaganda będzie trąbić, że z powodu Aleksieja cierpią niewinni ludzie" - napisał Niemcow na Facebooku.

Analityczka Masza Lipman uważa, że wyrok jest przesłaniem władz dla całej opozycji rosyjskiej: "Wszyscy jesteście na naszej łasce". Lipman oświadczyła, iż jest oczywiste, że Kreml zdecydował się nie czynić męczennika z Nawalnego, aby nie konsolidować opozycji, lecz ją zastraszać.

Rozprawa

Były białoruski więzień polityczny, szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki porównał wyrok na braci Nawalnych do rozpraw z białoruskimi działaczami. - Władze wykorzystują wszelkie możliwości i na pozór niepolityczne paragrafy, aby zmusić do milczenia Nawalnego i jemu podobnych ludzi - powiedział. Dodał, że presja na braci przywodzi mu na myśl naciski wywierane na młodego białoruskiego opozycjonistę Franka Wiaczorkę w celu zmuszenia do rezygnacji z działalności jego ojca Wincuka.

Rosyjski dawny oligarcha Michaił Chodorkowski, były szef koncernu Jukos, który spędził w więzieniu 10 lat z powodu domniemanych przestępstw gospodarczych, uznał wtorkowy wyrok za zemstę Putina na Aleksieju Nawalnym za prowadzoną działalność opozycyjną. Oświadczył, że nawet nie dziwi go to, iż Putin i jego otoczenie "są zdolni do nikczemnych podstępów, oszustw, fałszerstw i manipulacji, gdyż nie są zdolni do niczego innego".

Sygnał dla opozycji

Mająca siedzibę w Nowym Jorku organizacja Human Rights Watch uważa, że orzeczenie moskiewskiego sądu to sygnał "dla niezależnych głosów, że należy się spodziewać ostrzejszej z nimi rozprawy w roku 2015".

Także rząd Niemiec ostro potępił we wtorek wyrok skazujący na karę więzienia w zawieszeniu rosyjskiego opozycjonistę, krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego. Także niemieccy Zieloni zareagowali bardzo krytycznie.

Niemcy potępiają

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. praw człowieka Christoph Straesser oświadczył, że "decyzja (moskiewskiego) sądu jest kolejnym ciosem wymierzonym w krytyczne społeczeństwo obywatelskie w Rosji". Zażądał od rosyjskich władz dopuszczenia do pokojowych protestów przeciwko temu wyrokowi.

Rzeczniczka frakcji Zielonych w Bundestagu ds. polityki wschodniej Marieluise Beck powiedziała, że wyroki na Nawalnych przypominają procesy przeciwko byłemu oligarsze Michaiłowi Chodorkowskiemu. - Potencjalni przeciwnicy (prezydenta Rosji) Władimira Putina są zasypywani sfingowanymi oskarżeniami, aby zamknąć im usta - oświadczyła. Według Beck jest to "kolejne uderzenie w ruch demokratyczny".

Ulica przed siedzibą sądu rejonowego, w którym ogłoszono wyrok na braci Nawalnych, była obstawiona przez policję

Autor: asz / Źródło: PAP

Raporty: