O wyborach parlamentarnych na Węgrzech czytaj w portalu tvn24.pl
Z badania przeprowadzonego przez think tank Europejska Rada Spraw Zagranicznych (ECFR) wynika, że 77 procent węgierskich wyborców popiera członkostwo swojego kraju w UE. Trzy czwarte respondentów "ufa" Unii, a 68 procent chce zmiany podejścia do relacji Węgier z UE.
Najwięcej zwolenników zmiany podejścia do Unii jest wśród zwolenników Petera Magyara (91 procent), ale nie brakuje ich też wśród wyborców Fideszu Viktora Orbana (45 procent). Większość wyborców partii obecnego premiera Węgier popiera członkostwo w UE (65 procent) i deklaruje zaufanie do wspólnoty (64 procent). Wyborcy Orbana bardziej sceptycznie podchodzą do przyjęcie euro: tylko 43 procent z nich popiera ten krok - w porównaniu z 66 procentami w całym społeczeństwie.
Sondaż pokazuje "inne Węgry"
Zdaniem autorów sondażu odsłania on "inne Węgry od tych, które Orban sprzedaje Europie i swoim przyjaciołom na całym świecie", co sugeruje, że kolejny rząd będzie miał mandat do przyjęcia "zupełnie innego podejścia" do relacji z UE.
Centralnym filarem przedwyborczego dyskursu Fideszu jest opór wobec rzekomej ingerencji zewnętrznej, zwłaszcza ze strony Brukseli. Obejmuje to sprzeciw wobec unijnej polityki migracyjnej, zastrzeżeń UE wobec standardów praworządności na Węgrzech oraz polityki odchodzenia od rosyjskich surowców energetycznych.
"Sondaż pokazuje, że większość Węgrów nie podziela poglądu swojego premiera, który postrzega UE jako wroga, ani nie zgadza się z jego innymi preferencjami i pretensjami" - skomentowali wyniki Piotr Buras i Paweł Zerka, eksperci z ECFR.
Węgrzy wskazali największe problemy w ich kraju
Badanie sugeruje jednak, że to nie UE, ale kwestie wewnętrzne są dla Węgrów kluczowe. Na pytanie o główny powód chęci oddania głosu w nadchodzących wyborach 40 procent wyborców Tiszy Magyara wskazało "pragnienie zmian", zaś 27 procent wyborców Fideszu "pokój i bezpieczeństwo".
Wyborcy Tiszy za największe problemy swojego kraju uznają korupcję i zarządzanie (31 procent), usługi publiczne (18 procent) oraz koszty utrzymania i inflację (17 procent). Wyborcy Fideszu wskazali bezpieczeństwo energetyczne (22 procent) oraz koszty utrzymania i inflację (20 procent).
Jeśli chodzi o podejście do Ukrainy, wyborcy Tiszy postrzegają sąsiada przede wszystkim jako "partnera" Węgier, ale ze zwolennikami Fideszu podzielają sceptycyzm co do przyszłej pomocy finansowej dla Kijowa i starań Ukrainy o przystąpienie do UE. Większość wyborców Fideszu sprzeciwia się dalszemu wsparciu finansowemu dla Ukrainy (85 procent), a wyborcy Tiszy są podzieleni: 45 procent z nich sprzeciwia się wsparciu finansowemu dla Kijowa, przeciwnego zdania jest 48 procent.
Podejście do Polski i Rosji
Wyborców partii Magyara i Orbana różni też podejście do relacji z członkami UE. "Zwolennicy Magyara opowiadają się za zacieśnieniem relacji z Niemcami, Austrią i Polską. Nie jest zaskoczeniem, że zwolennicy Orbana wskazują głównie Słowację Roberta Fico jako kraj, z którym Węgry powinny budować sojusze" - czytamy na stronie ECFR.
Zwolenników Fideszu i Tiszy odróżnia też stosunek do Rosji. Tylko 6 procent wyborców obecnej partii rządzącej postrzega Moskwę jako przeciwnika. Wśród wyborców Tiszy odsetek ten wynosi 40 procent.
Autorzy sondażu odnotowali, że choć w przypadku zwycięstwa Tiszy można oczekiwać, że Budapeszt będzie wykazywał większą gotowość do współpracy z Brukselą, to jednak istnieją granice tego, na ile Węgry mogą stać się konstruktywnym partnerem, zwłaszcza w kwestii Ukrainy. "Partnerzy Węgier w UE powinni zachować ostrożność i nie oczekiwać całkowitej zmiany kursu w polityce zagranicznej" - oceniają autorzy badania. "Stare nawyki mogą być trudne do przełamania, jeśli chodzi o udział Węgier w finansowaniu Kijowa lub poparcie dla członkostwa Ukrainy w UE" - dodają.
W opinii autorów badania zmiana rządu w Budapeszcie oznaczałaby w pierwszej kolejności konieczność uporządkowania sytuacji wewnętrznej "po 16 latach nieudanej 'Orbanomiki', korupcji i zawłaszczania państwa". Badacze ECFR stwierdzają, że europejscy przywódcy "powinni współpracować z nowym rządem, aby ustalić, co powinna oznaczać nowa normalność i gdzie leżą jej granice".
Sondaż przeprowadzono w dniach 26 marca - 1 kwietnia na próbie 1001 dorosłych obywateli Węgier.
Redagowała Anna Zaleska
Źródło: The Guardian, ECFR, PAP
Źródło zdjęcia głównego: csikiphoto/Shutterstock