W piątek około godziny 15.30 (14.30 w Polsce) media doniosły o ataku drona na siedzibę SBU przy ulicy Wołodymyrskiej w centrum Kijowa. Potwierdził to następnie Wołodymyr Zełenski.
Prezydent poinformował, że rozmawiał z p.o. szefa SBU Ołeksandrem Pokładem. "Niestety, rosyjski dron uderzył w główny budynek Służby Bezpieczeństwa Ukrainy na ulicy Wołodymyrskiej w Kijowie, naprzeciwko Soboru Sofijskiego" - poinformował.
"Dron został skierowany bezpośrednio w gabinet szefa SBU w tym budynku. Poleciłem Pokładowi, aby - gdy wszystko zostanie przygotowane - odpowiedział Rosjanom na ten atak w sposób adekwatny, dotkliwy i, jeśli będzie to możliwe, symetryczny. Nasi wojskowi wesprą tę odpowiedź" - uprzedził Zełenski.
"Dron wymierzony był bezpośrednio w biuro szefa Służby Bezpieczeństwa w tym budynku" - dodał Zełenski. Generała w tym czasie nie było na miejscu. Prezydent Ukrainy przekazał, że polecił mu przygotowanie odpowiedzi "w miarę możliwości na wzór tego ataku".
Budynek SBU znajduje się kilkaset metrów od ambasady RP w Kijowie. Placówka zapewniła, że jej budynek w wyniku ataku nie ucierpiał, a polscy dyplomaci są bezpieczni.
W wyniku ataku uszkodzony został znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie obiekt światowego dziedzictwa UNESCO - sobór Mądrości Bożej.
Ukraina zapowiada odpowiedź. "Czas zostanie wybrany tak, aby były wyniki"
"Raport szefa SBU Ołeksandra Pokłada o przygotowaniach naszych aktywnych działań w odpowiedzi na rosyjskie uderzenia. Geografia odpowiedzi została wyznaczona. Czas zostanie wybrany tak, aby były wyniki. Chwała Ukrainie!" - napisał potem Zełenski na swoich platformach społecznościowych
SBU również oświadczyła, że atak nie pozostanie bez odpowiedzi. Podkreśliła, że jej szef w ataku nie ucierpiał.
"Uszkodzony budynek zostanie odnowiony. A Rosjanie otrzymają za swoje uderzenia bolesną odpowiedź: jeszcze więcej operacji specjalnych, wykrytych siatek agenturalnych i zniszczenie wrogów" - zapowiedziała SBU.
Rosyjski dron uderzył w główną siedzibę SBU. "Poważna eskalacja"
Na rosyjski atak zareagował szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha. Ocenił, że to "poważna eskalacja, która wymaga zdecydowanej odpowiedzi".
Przekazał, że Rosja zaatakowała w momencie wznowienia starań na rzecz pokoju, odrzucając tym samym drogę dyplomacji. "Wzywamy międzynarodowych partnerów do jednoznacznego potępienia tych działań i zwiększenia presji na reżim Putina" - napisał.
Atak na Kijów i siedzibę SBU
Mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że w ataku na stolicę Ukrainy rannych zostało dziewięć osób. Na nagraniu sprzed głównej siedziby SBU widać gęsty, czarny dym unoszący się z budynku.
SBU odgrywa kluczową rolę w działaniach wojennych Ukrainy, przeprowadzając skuteczne, głębokie uderzenia w rosyjską machinę wojenną i infrastrukturę energetyczną - zauważa Reuters. Agencja dodaje, że uważa się, iż SBU bierze udział w serii zamachów na wysokich rangą rosyjskich wojskowych.
Na ulicy Wołodymyrskiej, naprzeciw siedziby SBU, mieści się też siedziba Państwowej Służby Granicznej Ukrainy. W sąsiedztwie położony jest zabytkowy sobór Mądrości Bożej i znane hotele. W okolicznych uliczkach znajduje się wiele kawiarni, które są chętnie odwiedzane wieczorami przez mieszkańców stolicy Ukrainy