Trwa szósty dzień wojny między Izraelem i USA a Iranem. Wydarzenia relacjonujemy na bieżąco w tvn24.pl
W czwartek rano Iran ogłosił, że zaatakował amerykański tankowiec "na północy Zatoki Perskiej". Według strony irańskiej na statku miał wybuchnąć pożar. "W czasie wojny żegluga przez Cieśninę Ormuz będzie pod kontrolą Islamskiej Republiki" - ogłosiła Irańska Gwardia Rewolucyjna.
Brytyjskie Centrum Operacji Dotyczących Handlu Morskiego (UKMTO) potwierdziło informacje o irańskim ataku. Jak podało, incydent miał miejsce u wybrzeży Kuwejtu, niedaleko portu Mubarak Al-Kabir.
Tankowiec miał nabierać wody, ale świadkowie nie potwierdzili informacji o pożarze. UKMTO zaznaczyło jednak, że "ze statku wycieka ropa, co może stanowić zagrożenie środowiskowe".
Władze Kuwejtu przekazały, że statek nie znajduje się na wodach Kuwejtu, lecz wodach międzynarodowych. Nieznana jak dotąd jest nazwa zaatakowanej jednostki.
Blokada Cieśniny Ormuz
Po sobotnim izraelsko-amerykańskim ataku Teheran ogłosił zablokowanie Cieśniny Ormuz, blokując ten kluczowy szlak handlowy. Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim, którym surowce są dalej transportowane na Ocean Indyjski. W normalnych warunkach przepływa przez nią około 20 procent zużywanej na całym świecie ropy naftowej.
W związku z irańską blokadą w Zatoce Perskiej uwięzionych zostało ponad 150 tankowców. Kilka z nich zostało od soboty zaatakowanych przez Iran. W poniedziałek trafiony przez dwa irańskie drony został tankowiec powiązany z USA, płynący pod banderą Hondurasu.
Opracował Mikołaj Gątkiewcz /lulu
Źródło: tvn24.pl, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Armia Islamskiej Republiki Iranu/PAP/EPA