Skutki ataku na Iran. Wzrost o kilkadziesiąt groszy na litrze

paliwo benzyna stacja benzynowa shutterstock_2431576363
Tusk: nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ceny paliw w hurcie w ostatnich paru dniach ostro poszły w górę. Na stacjach jeszcze nie widać drastycznych zmian cen, ale wiele wskazuje, że podwyżki to tylko kwestia czasu. - Scenariusz, w którym benzyna kosztowałaby 8-9 złotych za litr, jest mało prawdopodobny - uważa Krzysztof Zięba z Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej.

Ceny ropy na giełdach poszybowały. Baryłka na giełdzie w Nowym Jorku kosztowała w środę rano 76,39 dol., czyli więcej o 2,45 proc. Z kolei cena ropy naftowej Brent wzrosła o 2,7 proc.. Baryłka została wyceniona na 83,60 dol. za baryłkę.

Ceny paliw w hurcie

W polskm hurcie również widać już pierwsze wzrosty stawek.

Jak podaje Orlen, w środę ceny hurtowe w polskich rafineriach przed atakiem na Iran wynosiły (dane z 28 lutego):

  • Pb95 - 4466 zł za m3;
  • Pb98 - 4984 zł za m3;
  • ON - 4809 zł za m3.

Z kolei w środę, 4 marca hurtowe ceny paliw to:

  • Pb95 - 4789 zł za m3;
  • Pb98 - 5317 zł za m3;
  • ON - 5681 zł za m3.

Oznacza to, że od 28 lutego do 4 marca w przeliczeniu na litr ceny wzrosły:

  • Pb95 - o ok. 32 grosze;
  • Pb98 - o ok. 33 grosze;
  • ON - o ok. 87 groszy.

Ceny hurtowe nie uwzględniają podatku VAT i marży.

Skok i nerwowość

W sobotę Stany Zjednoczone ostrzelały rakietami cele w Iranie, a Teheran odpowiedział na to falą ataków na Izrael, a także na bazy USA i inne cele w państwach takich jak Arabia Saudyjska, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn.

Według Tymona Pastuchy, analityka ds. polityki energetycznej Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), eskalacja konfliktu wokół Iranu i groźba zakłóceń w cieśninie Ormuz wywołały skok cen ropy i nerwowość na rynkach.

Dr hab. inż. Krzysztof Zięba z Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej uważa, że sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wywołała dotąd paniki na rynkach światowych i nie powinna znacząco odbić się na polskich konsumentach. Jak ocenił, spowodowany wojną wzrost cen ropy na świecie jest zauważalny, lecz umiarkowany.

- Mamy kilkuprocentową podwyżkę cen surowca, jednak nie jest to zjawisko dramatyczne ani nadzwyczajne. Rynki częściowo spodziewały się amerykańskiego uderzenia na Iran, dlatego reakcja cenowa nie jest szokująca - powiedział.

Ceny paliw po ataku na Iran

Ekspert zaznaczył jednak, podwyżki na polskich stacjach paliw są nieuniknione, ale nie należy oczekiwać gwałtownych skoków cen.

- Do kosztu ropy trzeba doliczyć wpływ kursu dolara, który w warunkach niepewności się umacnia, podobnie jak złoto i inne bezpieczne aktywa. Jednak scenariusz, w którym benzyna kosztowałaby 8-9 złotych za litr, jest mało prawdopodobny. Możliwy jest wzrost cen o 15-20 procent, w zależności od długości trwania konfliktu - ocenił.

Według ostatnich danych ekspertów z rynku paliw biura Reflex średnia cena benzyny 95-oktanowej w Polsce w czwartek 26 lutego wynosiła 5,73 zł za litr. W tym samym czasie Pb98 kosztowała 6,48 zł, a olej napędowy 5,98 zł.

Opracowała Paulina Karpińska/kris

Źródło: PAP, tvn24.pl
Zobacz także: