W Genui odbyły się w sobotę państwowe uroczystości pogrzebowe 19 ofiar zawalenia się wiaduktu w tym mieście. W ceremonii uczestniczyli prezydent Włoch Sergio Mattarella i premier Giuseppe Conte. W związku z oficjalną ceremonią sobota jest we Włoszech dniem żałoby narodowej.
Uroczystości w hali genueńskich targów przewodniczył kardynał Angelo Bagnasco. Metropolita powiedział między innymi, że katastrofa mostu "wywołała ranę w sercu Genui".
- Rana jest głęboka, a powstała przede wszystkim z bezgranicznego bólu po tych, którzy stracili życie i zaginionych, ich bliskich, rannych, wielu ewakuowanych - mówił hierarcha. - Wiemy, że jakiekolwiek ludzkie słowo, nawet szczere, to niewiele w obliczu takiej tragedii, tak jak niezbędna sprawiedliwość niczego nie może przekreślić ani przywrócić - podkreślił.
- Genua nie może zostać zapomniana - stwierdził i kardynał i zaapelował do władz, by jak najszybciej zapewniły domy ludziom ewakuowanym z budynków w rejonie zawalonego mostu. Takich osób jest ponad 600.
Setki ludzi podczas uroczystości
W czasie ceremonii odmówiono też muzułmańską modlitwę, ponieważ dwie żegnane ofiary były wyznawcami islamu.
Na uroczystości zgromadziły się setki ludzi: bliscy ofiar, mieszkańcy miasta, przedstawiciele władz i miejskich służb. Przybyli także piłkarze obu miejscowych klubów piłkarskich Genoa i Sampdoria oraz przedstawiciele kierownictwa firmy zarządzającej autostradami.
Rodziny pozostałych ofiar wybrały prywatne pogrzeby w miejscach zamieszkania - niektórzy na znak protestu przeciwko gwałtownej politycznej polemice, która wybuchła po katastrofie. Są też rodziny, które zarzucają państwu włoskiemu, że nie zapewniło bezpieczeństwa mostu.
Autor: tmw\mtom / Źródło: PAP