"Na miłość boską, wysadzili auto w powietrze!" Kierowca nagrał napad na furgonetkę

Włochy. Napad na ciężarówkę w Apulii
Kierowca nagrał napad na furgonetkę w Apulii
Źródło: instagram.com/claudiostefanazzi
We włoskim regionie Apulia grupa osób w kominiarkach napadła na opancerzoną ciężarówkę. Żeby zatrzymać pojazd, przestępcy ustawili swój samochód w poprzek jezdni i wysadzili go. Wszystko nagrał kierowca jadący trasą w przeciwnym kierunku.

DO napadu doszło w poniedziałek na drodze krajowej 613 łączącej Lecce i Brindisi, na wysokości miejscowości Turturano.

- Patrz, patrz, patrz! Okradają ciężarówkę - komentuje mężczyzna siedzący za kierownicą auta. Akcja zatrzymywania opancerzonej furgonetki wydarzyła się naprzeciwko niego. Część nagrał telefonem.

Na jego nagraniu widać białego dostawczego Fiata stojącego w poprzek lewego pasa i pięć osób: trzy ubrane na czarno, dwie w białym kombinezonie. Mają czarne kominiarki. W pewnym momencie jedna z postaci biegnie w kierunku dostawczaka, a dwie chowają się za maską samochodu osobowego, który stoi przed nim. Następnie widać wybuch Fiata.

- Na miłość boską, wysadzili auto w powietrze na moich oczach, patrz, patrz na nich! Ja pier**** - relacjonuje rozemocjonowany kierowca. Na zbliżeniu pokazuje postać w białym kombinezonie, która trzyma przedmiot przypominający karabin. Tu nagranie się urywa.

Napad na ciężarówkę w Apulii. Fragment nagrania opublikowanego przez posła włoskiej Partii Demokratycznej
Napad na ciężarówkę w Apulii. Fragment nagrania opublikowanego przez posła włoskiej Partii Demokratycznej
Źródło: instagram.com/claudiostefanazzi

Włoska agencja prasowa ANSA poinformowała po godzinie 10, że "opancerzona furgonetka została zaatakowana dziś rano na drodze krajowej 613 we Włoszech, na trasie szybkiego ruchu łączącej Lecce z Brindisi, w okolicach Tuturano". "Według wstępnych informacji doszło do wymiany ognia z karabinierami" - dodano.

Dwóch zatrzymanych

Służby wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Media nie informują o tym, by w napadzie ktoś został ranny.

Jak podaje portal Tgcom24, w sprawie zatrzymano dotąd dwóch mężczyzn, mieszkańców Foggi. Uciekali pieszo, przedzierali się przez pola w miejscowości Squinzano, 17 kilometrów od miejsca napadu. "W tej samej okolicy odnaleziono również dwa samochody użyte przez grupę przestępców podczas napadu: Jeepa i Alfę Romeo Stelvio" - czytamy na stronie Tgcom24.

Pojazd, na który napadli sprawcy, należy do firmy Btv, Battistolli. To popularna we Włoszech firma zajmująca się konwojem przedmiotów wartościowych.

Sprawa wzburzyła posła z Partii Demokratycznej. Skomentował ją w mediach społecznościowych. "Środek dnia, trasa łącząca dwie najbardziej zakorkowane prowincje. Broń, ładunki wybuchowe. Wymiana ognia ze służbami. Dosyć tego!" - napisał Claudio Stefanazzi z PD pod opublikowanym przez siebie nagraniem.

"Salento [półwysep Apulii, tzw. 'obcas' - red.] ma problem z utrzymaniem porządku publicznego. Służby i prokuratura nie mają wystarczających środków, by stawiać czoła takiej przestępczości. (...) Widmo tego, czym było Salento na przełomie lat 80. i 90., unosi się w powietrzu. Panie ministrze [Matteo Piantendosi, minister spraw wewnętrznych - red.], pobudka!" - wezwał poseł.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: