DO napadu doszło w poniedziałek na drodze krajowej 613 łączącej Lecce i Brindisi, na wysokości miejscowości Turturano.
- Patrz, patrz, patrz! Okradają ciężarówkę - komentuje mężczyzna siedzący za kierownicą auta. Akcja zatrzymywania opancerzonej furgonetki wydarzyła się naprzeciwko niego. Część nagrał telefonem.
Na jego nagraniu widać białego dostawczego Fiata stojącego w poprzek lewego pasa i pięć osób: trzy ubrane na czarno, dwie w białym kombinezonie. Mają czarne kominiarki. W pewnym momencie jedna z postaci biegnie w kierunku dostawczaka, a dwie chowają się za maską samochodu osobowego, który stoi przed nim. Następnie widać wybuch Fiata.
- Na miłość boską, wysadzili auto w powietrze na moich oczach, patrz, patrz na nich! Ja pier**** - relacjonuje rozemocjonowany kierowca. Na zbliżeniu pokazuje postać w białym kombinezonie, która trzyma przedmiot przypominający karabin. Tu nagranie się urywa.
Włoska agencja prasowa ANSA poinformowała po godzinie 10, że "opancerzona furgonetka została zaatakowana dziś rano na drodze krajowej 613 we Włoszech, na trasie szybkiego ruchu łączącej Lecce z Brindisi, w okolicach Tuturano". "Według wstępnych informacji doszło do wymiany ognia z karabinierami" - dodano.
Dwóch zatrzymanych
Służby wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Media nie informują o tym, by w napadzie ktoś został ranny.
Jak podaje portal Tgcom24, w sprawie zatrzymano dotąd dwóch mężczyzn, mieszkańców Foggi. Uciekali pieszo, przedzierali się przez pola w miejscowości Squinzano, 17 kilometrów od miejsca napadu. "W tej samej okolicy odnaleziono również dwa samochody użyte przez grupę przestępców podczas napadu: Jeepa i Alfę Romeo Stelvio" - czytamy na stronie Tgcom24.
Pojazd, na który napadli sprawcy, należy do firmy Btv, Battistolli. To popularna we Włoszech firma zajmująca się konwojem przedmiotów wartościowych.
Sprawa wzburzyła posła z Partii Demokratycznej. Skomentował ją w mediach społecznościowych. "Środek dnia, trasa łącząca dwie najbardziej zakorkowane prowincje. Broń, ładunki wybuchowe. Wymiana ognia ze służbami. Dosyć tego!" - napisał Claudio Stefanazzi z PD pod opublikowanym przez siebie nagraniem.
"Salento [półwysep Apulii, tzw. 'obcas' - red.] ma problem z utrzymaniem porządku publicznego. Służby i prokuratura nie mają wystarczających środków, by stawiać czoła takiej przestępczości. (...) Widmo tego, czym było Salento na przełomie lat 80. i 90., unosi się w powietrzu. Panie ministrze [Matteo Piantendosi, minister spraw wewnętrznych - red.], pobudka!" - wezwał poseł.
Autorka/Autor: Wanda Woźniak /akw
Źródło: tvn24.pl, ANSA, Tgcom24
Źródło zdjęcia głównego: Stopklatka nagrania opublikowanego przez posła włoskiej Partii Demokratycznej, instagram.com/claudiostefanazzi