Wtorek był drugim dniem wizyty króla Karola III i królowej Kamili w Stanach Zjednoczonych. Brytyjski monarcha wygłosił przemówienie przed amerykańskim Kongresem. Później przyszedł czas na uroczystą kolację. Zarówno prezydent Donald Trump, jak i Karol III zabrali głos. W trakcie wizyty doszło też do tradycyjnej wymiany prezentów.
Wyjątkowy prezent od króla dla Donalda Trumpa
- W 1944 roku w brytyjskiej stoczni zwodowano pewien okręt, który był prekursorem AUKUS-u (porozumienia USA, Wielkiej Brytanii i Australii w zakresie współpracy wojskowo-technologicznej - red.) - mówił król Karol. - Przez większość czasu służył on w 4. Eskadrze Okrętów Podwodnych w Australii, odgrywając kluczową rolę podczas wojny na Pacyfiku. Jak się nazywał? - zapytał król. I zaraz sam odpowiedział: - HMS Trump.
- Dlatego dziś, panie prezydencie, mam zaszczyt wręczyć panu w ramach osobistego prezentu oryginalny dzwon, który wisiał na wieży dowodzenia pańskiego dzielnego imiennika. Niech będzie on świadectwem wspólnej historii naszych narodów i świetlanej przyszłości. A gdyby kiedykolwiek chciał pan się z nami skontaktować, wystarczy zadzwonić - zakończył żartobliwie monarcha.
To jednak niejedyny prezent, jaki król Karol III podarował Trumpowi. Jak opisuje "New York Times", monarcha wręczył prezydentowi USA także oprawioną w ramkę, wysokiej jakości reprodukcję planów projektowych biurka Resolute z 1879 roku, których oryginały znajdują się w Narodowym Muzeum Morskim w Greenwich w Anglii. Biurko Resolute zostało podarowane przez królową Wiktorię prezydentowi Rutherfordowi B. Hayesowi w 1880 roku i nadal jest używane w Gabinecie Owalnym jako biurko prezydenckie.
Prezent od Donalda Trumpa dla Karola III
Z kolei Donald Trump przekazał królowi oprawioną kopię listu z 1785 roku, napisanego przez byłego prezydenta Johna Adamsa, pełniącego wówczas funkcję ambasadora Stanów Zjednoczonych w Wielkiej Brytanii, do Johna Jaya, ówczesnego amerykańskiego sekretarza spraw zagranicznych. W liście tym Adams opisał swoje spotkanie z królem Jerzym III oraz silne emocje, jakie towarzyszyły rozmowie, podczas której uzgodnili oni utrzymanie przyjaznych stosunków między obydwoma krajami.
Melania Trump i królowa Kamila - co sobie podarowały
Prezentami wymieniły się także żony głów państw. Królowa Kamila podarowała Melanii Trump broszkę zaprojektowaną przez brytyjską projektantkę biżuterii Fionę Rae. Jej twórczość, jak zaznaczył Pałac Buckingham, stanowi "połączenie tradycyjnych umiejętności rzemieślniczych z najnowszymi osiągnięciami w dziedzinie technologii i projektowania wspomaganego komputerowo", co może być nawiązaniem do zainteresowania pierwszej damy sztuczną inteligencją i nowymi technologiami.
Z kolei Melania Trump podarowała królowej zestaw sześciu łyżeczek ze srebrnej kolekcji "English King" firmy Tiffany & Co., spośród których na każdej wygrawerowano monogram królowej. Przekazała jej także słoik miodu wyprodukowanego przez pszczoły zamieszkujące w ulu wyglądającym jak Biały Dom i znajdującym się przed prawdziwym Białym Domem, co ma odzwierciedlać zainteresowanie Kamili pszczelarstwem.
W środę para królewska przybędzie do Nowego Jorku. W programie zaplanowano między innymi upamiętnienie ofiar zamachu z 11 września 2001 roku i spotkanie z rodzinami ofiar oraz z osobami, które brały udział w akcji ratunkowej.
Źródło: Reuters, "New York Times", CNN, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Aaron Chown/PA Images/Getty Images