Jak podał niemiecki portal NDR, w środę humbak Timmy znajdował się niedaleko duńskich wysp Langeland i Lolland na specjalnej, wypełnionej wodą barce. Jest ona holowana przez cieśniny bałtyckie do Morza Północnego. Martin Bocklage, kapitan ciągnącego barkę statku, poinformował, że akcja przebiega zgodnie z planem, a waleń regularnie wyrzucał z siebie fontanny wody.
Kontrowersyjna akcja
Timmy znalazł się na barce we wtorek. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do soboty uda mu się dotrzeć do cieśniny Skagerrak oddzielającej Danię od Norwegii i następnie przepłynąć na Morze Północne. Próba wypuszczenia zwierzęcia na wolność prawdopodobnie zostanie przeprowadzona na początku przyszłego tygodnia.
Akcja ratowania humbaka spotkała się jednak z krytyką ze strony organizacji niosących pomoc morskim zwierzętom. Według ekspertów z Międzynarodowej Komisji Wielorybnictwa (IWC), waleń wydaje się być poważnie chory i mało prawdopodobne jest, aby przeżył nawet na głębszych wodach. Niemieckie Muzeum Oceanograficzne i Greenpeace również skrytykowały akcję, argumentując, że transport powoduje zbyt duży stres dla ssaka morskiego.
Timmy pojawił się w Bałtyku w marcu. 23 marca utknął na mieliźnie u wybrzeży miejscowości Timmendorfer Strand. Zwierzę udało się uwolnić, jednak nie wypłynęło ono z płytkich wód przybrzeżnych. W nocy 31 marca waleń utknął w zatoce Kirchsee u wybrzeży wyspy Poel, gdzie pozostał uwięziony przez kilka tygodni.