Steve Witkoff poinformował o efekcie rozmów w Miami na portalu X. Napisał, że strona amerykańska "jest podbudowana spotkaniem". W jego opinii to pokazuje, że "Rosja dąży do osiągnięcia pokoju na Ukrainie".
Dodał, że w skład amerykańskiej delegacji oprócz niego weszli również minister finansów USA Scott Bessent, zięć prezydenta Donalda Trumpa Jared Kushner oraz doradca Białego Domu Josh Gruenbaum.
Ukraina oczekuje konkretów
Ukraina poinformowała, że oczekuje od USA konkretnych decyzji.
"Pozostajemy w stałym kontakcie ze stroną amerykańską i oczekujemy od niej konkretów dotyczących kolejnych spotkań. Ukraina jest gotowa pracować we wszystkich formatach roboczych. Ważne jest, aby były rezultaty i aby spotkania się odbyły. Liczymy na spotkania w przyszłym tygodniu i przygotowujemy się do nich” – powiedział Wołodymyr Zełenski w codziennym, wieczornym przemówieniu, opublikowanym na portalach społecznościowych.
Jeszcze w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiadał, że kolejne spotkanie delegacji Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji - według wstępnych planów - ma się odbyć w 1 lutego w Abu Zabi, jednak jego data i miejsce mogą ulec zmianie. Jak informowała agencja Interfax-Ukraina, Zełenski wyjaśnił, że możliwa zmiana związana jest z tym, że "coś dzieje się w sytuacji między Ameryką a Iranem".
Pierwsza runda trójstronnych ukraińsko-rosyjsko-amerykańskich negocjacji pokojowych odbyła się w Abu Zabi 23 i 24 stycznia.
Trump powiedział w piątek dziennikarzom, że uważa, iż porozumienie między Ukrainą i Rosją jest coraz bliżej, lecz nie ujawnił, dlaczego tak sądzi.