Śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie. Jest decyzja prokuratury

Lech Wałęsa
Wałęsa: przyjmuję odznaczenie jako uznanie dla zwycięskiej walki Solidarności
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wiktor Dąbkowski/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko byłemu prezydentowi Lechowi Wałęsie o składanie fałszywych zeznań w śledztwie dotyczącym tak zwanych "teczek Kiszczaka".

Prokuratura Okręgowa w Warszawie w czwartek umorzyła postępowanie przeciwko Wałęsie. Od 2017 roku było prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej - Główną Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, a w 2023 roku zostało przekazane warszawskiej prokuraturze okręgowej. 

Według komunikatu prokuratury ówczesny prokurator okręgowy w Warszawie Mariusz Dubowski skierował 29 listopada 2023 roku akt oskarżenia "bez wykonania ani jednej czynności procesowej". W czerwcu 2024 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zwrócił sprawę prokuratorowi do uzupełnienia. 

Jakie zarzuty przedstawiono Lechowi Wałęsie

W postępowaniu został przedstawiony Lechowi Wałęsie zarzut składania fałszywych zeznań podczas przesłuchania w charakterze świadka, do którego doszło 13 kwietnia 2016 roku w ramach postępowania prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku, dotyczącego autentyczności tak zwanych "teczek Kiszczaka".

Jak przypomniała prokuratura, podczas tego przesłuchania byłemu prezydentowi "okazano odręcznie sporządzone dokumenty, ujawnione w mieszkaniu wdowy po gen. Kiszczaku, z teczek - personalnej i pracy tajnego współpracownika służb bezpieczeństwa o pseudonimie 'Bolek' - na których widniały podpisy 'Bolek' lub 'Lecha Wałęsa'. "Poza jednym dokumentem Lech Wałęsa zaprzeczył, że sporządził lub podpisał okazywane mu dokumenty" - dodano w komunikacie.

Prokuratura napisała, że z opinii biegłych z zakresu badania pisma z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie "wynikało, że znaczna większość dokumentów, ujawnionych w 'teczkach Kiszczaka' oraz znajdujących się na nich podpisów 'Bolek' została sporządzona przez Lecha Wałęsę".

Jak czytamy w komunikacie, mając na uwadze treść tej opinii, prokurator IPN przedstawił Wałęsie zarzut.

Prokuratura w sprawie Wałęsy: brak pewnych podstaw

Prokuratura przekazała, że wydając decyzję o umorzeniu śledztwa, prokurator aktualnie prowadząca postępowanie "bardzo skrupulatnie oceniła - zgodnie ze wskazaniami sądów - opinię biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych".

"Analiza opinii biegłych pisma, na których opierały się zarzuty przeciwko Lechowi Wałęsie, doprowadziła prokurator do przekonania, że brak jest pewnych podstaw do uznania, że Lech Wałęsa jest autorem dokumentów ujawnionych w 'teczkach Kiszczaka', a tym samym nie ma dowodów, że kłamał podczas przesłuchania, które miało miejsce 13 kwietnia 2016 r., zaprzeczając temu, iż je sporządził" - poinformowano w komunikacie. 

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: