Wielka obława na Hamas. 120 osób aresztowanych


Izraelska armia dokonała w nocy obławy na członków radykalnego ugrupowania palestyńskiego Hamas. - W niedzielę nad ranem w południowej części Zachodniego Brzegu Jordanu Izraelczycy aresztowali 120 osób - poinformowały źródła palestyńskie.

Fala aresztowań była elementem otwartego konfliktu, który w ostatnich dniach wybuchł pomiędzy Izraelem, a rządzącym w Strefie Gazy Hamasem.

Spirala przemocy

Wymiana ciosów trwa nieustannie od czwartku. Wtedy w serii zamachów w pobliżu Ejlatu, przy granicy z Egiptem, zginęło łącznie ośmiu Izraelczyków, a ponad 30 zostało rannych. Izrael odpowiedział atakami odwetowymi, w których zginęło już kilkunastu Palestyńczyków. W reakcji na bombardowania Hamas ogłosił zerwanie zawieszenia broni i zaczął odpalać rakiety w kierunku Izraela. W atakach rakietowych ze Strefy Gazy zginęło do tej pory kilku Żydów, a kilkunastu zostało rannych.

Najnowszą ofiarą jest około 30-letni izraelski cywil, który zmarł w sobotę wieczorem w wyniku ran po palestyńskim ostrzale rakietowym miasta Beer Szewa. Łącznie w tym ataku siedem osób zostało rannych, w tym cztery ciężko. W sumie w kierunku miasta na pustyni Negew wystrzelono siedem rakiet typu Grad.

Wcześniej w sobotę zbrojne skrzydło Hamasu, Brygady Ezedina al-Kasama, przyznało się do odpalenia czterech rakiet w kierunku izraelskiego miasta Ofakim. W wyniku tego ostrzału lekko rannych zostało dwoje dzieci i jedna osoba dorosła - podała izraelska policja.

Ostrzał trwa

W niedzielę prowadzony ze Strefy Gazy ostrzał rakietowy i moździerzowy Izraela nie słabł. U nikogo nie odnotowano jednak poważnych obrażeń. Izraelska armia ostrzegła, że odwetowe naloty lotnictwa na Strefę Gazy, w wyniku których zginęło ponad 10 Palestyńczyków, w większości bojowników, nie są ostatnim słowem, a ofensywa może zostać nasilona.

Źródło: PAP