Pentagon zamówił pierwsze seryjne wielkie "superbomby" Massive Ordnance Penetrator, GBU-57. Każda z nich waży 13,6 ton i są największymi bombami w historii. Ich zadaniem jest niszczenie zbudowanych głęboko pod ziemią bunkrów i jaskiń ukrytych pod wieloma metrami skał.
Bomby zbuduje koncern Boeing. Pierwsza partia produkcyjna to osiem pocisków, które będą kosztować wraz z dodatkowym wyposażeniem około 28 milionów dolarów. Nie podano spodziewanej daty dostawy. Ponadto Boeing otrzymał w lutym 2011 kontrakt na budowę trzech bomb testowych.
Wielki wybuch
Największa obecnie posiadana przez USA bomba konwencjonalna, to GBU-28 o masie 2,2 tony, która może przebić do 30 metrów ziemi lub 6 metrów betonu. Takie parametry okazały się jednak niewystarczające do niszczenia górskich jaskiń w Afganistanie i głęboko ukrytych pod ziemią centrów dowodzenia w Iraku.
Wobec rozwoju programu atomowego Iranu, rozpoczęto również rozważania na temat ataku na ośrodki biorące udział w tych pracach. Irańczycy wiele z nich ukryli głęboko pod ziemią i zabezpieczyli warstwą betonu, co czyniło je niewrażliwymi na ataki współczesnych amerykańskich bomb penetrujących. Przez pewien czas w USA rozważano nawet konstrukcję miniaturowych głowic jądrowych, jednak z powodu fali krytyki plany zarzucono.
Amerykańskie wojsko postanowiło więc pójść w rozmiar. Za najlepsze rozwiązanie uznano konstrukcję wielkiej bomby. Prace nad MOP zlecono w 2004 Boeingowi. Pierwsze próby odbyły się w 2007, a pierwszy doświadczalny zrzut z pokładu specjalnie przystosowanego B-52 w 2009 roku. Boeing twierdzi, iż MOP może przebić 40 metrową warstwę skał, albo 61 metrów zbrojonego betonu.
Ciężki ładunek
Bomby GBU-57 mają być również celne, dzięki czemu będzie można nimi precyzyjnie atakować małe cele ukryte głęboko pod ziemią. Docelowo do naprowadzania posłuży odbiornik GPS. W dotychczasowych testach nie był jeszcze używany.
13 tonowe bomby mają być przenoszone przez trudnowykrywalne bombowce B-2. W ich komorach bombowych mają się zmieścić dwie superbomby. Odpowiednie prace mające dostosować samoloty do wielkich ładunków są już prowadzone. Dotychczas kosztowało to około 80 milionów dolarów.
W momencie rozpoczęcia programu MOP zakładano, że bomby trafią na pole walki już w 2010 roku. Jednak problemy podczas opracowywania broni, oraz niewystarczające finansowanie, opóźniły prace.
Źródło: altair.com.pl, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: USAF