Starlink znów działa. Ukraińskie media o przywróceniu łączności

ukraina wojsko dron drony AdobeStock_1057301471_Editorial_Use_Only
Trump o zakłóceniach w działaniu Starlinków (wideo z 17 października 2026 roku)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PumpedVisuals / stock.adobe.com
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W sobotę rano ukraińska armia odnotowała przywrócenie łączności za pośrednictwem terminali satelitarnych Starlink oraz ich wojskowej wersji Starshield przy prędkości wykorzystywanej przez wojsko - poinformowały media, powołując się na źródła w resorcie obrony Ukrainy.

W czwartek prezydent USA Donald Trump przekonywał, że pełne działanie sieci Starlink i Starshield w Ukrainie zostało przywrócone. Dzień później doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do spraw technologii obronnych Serhij Beskrestnow oświadczył, że Ukraina nie widzi zniesienia ograniczeń w działaniu Starlinka.

Według źródeł w Ministerstwie Obrony Ukrainy, w sobotę rano Starlink i Starshield zaczęły działać przy prędkościach przekraczających 161 km/h. Resort nadal monitoruje sytuację i prowadzi testy przy wyższych prędkościach, ustala górne limity oraz sprawdza, w jakim stopniu rzeczywiście przywrócono tę łączność - napisała agencja Interfax-Ukraina, powołując się na źródła w ministerstwie.

Ukraina korzysta zarówno z komercyjnej sieci Starlink, jak i wojskowego Starshielda. Ograniczenia w dostępie do sieci poważnie utrudniają stronie ukraińskiej przechwytywanie rosyjskich dronów oraz dokonywanie uderzeń na rosyjskie siły na terytorium Ukrainy. Wojsko informowało, że w wyniku ograniczeń drony latające powyżej prędkości 160 km/h traciły łączność.

Ograniczenie dostępu do sieci Starlink

Po raz pierwszy o ograniczeniach w dostępie do terminali Starlink Kijów poinformował w połowie października. Wołodymyr Zełenski powiedział też wówczas, że partnerzy nie ostrzegli Ukrainy przed planowanym atakiem Rosji. Donald Trump zaprzeczał doniesieniom o wstrzymaniu dostarczania Kijowowi informacji wywiadowczych.

Później media ujawniły, że za decyzją w sprawie systemu Starlink stał Elon Musk, szef firmy SpaceX, do której należy sieć. W odpowiedzi amerykański miliarder oświadczył, że o ograniczeniach decyduje Pentagon i "ostatecznie prezydent".

W tym tygodniu Zełenski przekazał w wywiadzie dla "Fox News", że sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewnił go, iż jego zespół zajmie się odblokowaniem systemów Starlink i Starshield.

OGLĄDAJ: "Co się musi jeszcze stać, by administracja Trumpa przejrzała na oczy?"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Ograniczenia w dostępie do sieci Starlink i Starshield zbiegły się w czasie z szeregiem ustępstw Waszyngtonu wobec Moskwy, w tym porozumieniem o imporcie rosyjskiego oleju napędowego i wstrzymaniem sankcji na Rosję oraz serią krytycznych wypowiedzi Trumpa pod adresem Zełenskiego.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: