"Wasza Świątobliwość, zwracam się z prośbą". Obrońca Mariupola pisze do papieża

Dowódca broniącej Mariupola 36. ukraińskiej Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Serhij Wołyna napisał list do papieża
Pułkownik Matysiak o rosyjskim ultimatum wobec obrońców Mariupola
Źródło: TVN24

Dowódca broniącej Mariupola Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Serhij Wołyna napisał list do papieża Franciszka. Poprosił w nim o o interwencję, aby "uratować wyczerpaną cywilną ludność miasta". Siły ukraińskie, które pozostały w Mariupolu na południu kraju, wciąż walczą i przeciwstawiają się żądaniom rosyjskiego wojska, które chce, aby Ukraińcy się poddali.

"Wasza Świątobliwość, zwracam się z prośbą o pomoc. Nadszedł moment, gdy same tylko modlitwy już nie wystarczają" - rozpoczął list do papieża dowódca 36. ukraińskiej Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Serhij Wołyna.

Zaapelował o pomoc w ratowaniu mieszkańców, podkreślając: "Niech Wasza Świątobliwość zaniesie prawdę światu, niech pomoże ewakuować ludzi i ocali ich życie przed rękoma Szatana, który chce spalić wszystkie żyjące istoty".

Wołyna dodał: "Nie jestem katolikiem, jestem prawosławny. Wierzę w Boga i wiem, że światło zawsze wygrywa nad mrokami".

Dowódca broniącej Mariupola 36. ukraińskiej Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Serhij Wołyna napisał list do papieża
Dowódca broniącej Mariupola 36. ukraińskiej Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Serhij Wołyna napisał list do papieża
Źródło: Rada Miasta Mariupola

"Walczyłem ponad 50 dni w stanie pełnego oblężenia, a wszystko na co mam czas to zacięta walka o każdy metr otoczonego miasta. Jestem oficerem, który złożył przysięgę na wierność swojemu krajowi" - podkreślił ukraiński dowódca. Zapewnił, że jest gotów walczyć do końca, "mimo przytłaczającej siły wroga, mimo nieludzkich warunków na polu bitwy, stałego ognia artyleryjskiego i rakiet, braku wody, jedzenia i lekarstw".

Mariupol dla Marcina
Ukraińskie władze opublikowały nagranie przedstawiające zniszczenia w Mariupolu
Źródło: Telegram/Mariupolrada

"Prawdopodobnie Wasza Świątobliwość widziała wiele w swoim życiu. Ale jestem pewien, że nigdy to, co dzieje się w Mariupolu. Bo tak wygląda piekło na ziemi" - podkreślił Wołyna. Dodał, że kobiety, dzieci, w tym noworodki żyją w bunkrach, doświadczając głodu i zimna. Napisał też o codziennych bombardowaniach i rannych umierających z braku lekarstw.

W niedzielę obrońcy Mariupola odrzucili ultimatum wystosowane przez Rosjan: poddanie się w zamian za darowanie życia. W tym strategicznym dla Ukraińców portowym mieście trwa katastrofa humanitarna. W ocenie mera mogło tam dotychczas zginąć ponad 20 tysięcy cywilów. Pojawiają się doniesienia, że Rosjanie zaczęli palić zwłoki zabitych mieszkańców w mobilnych krematoriach, aby ukryć ślady zbrodni.

Relacja tvn24.pl: Atak Rosji na Ukrainę. 54. dzień inwazji

Czytaj także: