Napaść Rosji na Ukrainę trwa już 54 dni. Pojawiają się nowe doniesienia, że Rosja nasiliła ataki we wschodniej Ukrainie. – To piekło – napisał szef administracji obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. "Rozpoczęła się ofensywa, o której mówimy od tygodni" – dodał. Przekazał, że "nieustające" walki prowadzone są w miastach Rubiżne i Popasna. W tvn24.pl relacjonujemy kolejny dzień rosyjskiej inwazji.
> Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył w nocy z niedzieli na poniedziałek Rosję o zamiar "zniszczenia całego Donbasu", zapowiadając równocześnie, że zrobione zostanie wszystko dla jego obrony. Stwierdził też, że Rosjanie stosują "rozmyślny terror" wobec mieszkańców Charkowa.
> Żołnierze rosyjscy wywieźli pod przymusem z Mariupola około 150 dzieci, w tym ok. 100 chorych i rannych, które przebywały w szpitalu - poinformowała agencja Ukrinform, powołując się na Olhę Skrypnyk szefową Krymskiej Grupy Praw Człowieka.
> Zełenski zaapelował, w opublikowanym w niedzielę późnym wieczorem na Facebooku nagraniu wideo, do wprowadzenia pełnych sankcji na cały system bankowy i finansowy Rosji w odpowiedzi na zbrodnicze działania wojsk rosyjskich w obwodach chersońskim i zaporoskim.
> Pięć osób zginęło a 20 zostało rannych w niedzielę w rezultacie rosyjskich bombardowań Charkowa - przekazał na Telegramie szef obwodowej administracji wojskowej Oleh Syniehubow. Dodał, że w rezultacie ataków wroga uszkodzonych zostało 18 budynków mieszkalnych.
Autorka/Autor: kz, pp, akw/adso
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: TVN24