Jak poinformował Reuters, powołując się na ukraińskie władze, po rosyjskim ataku rakietowym na Kijów w czwartek rano rannych zostało 15 osób. Uszkodzona została infrastruktura metra na Moście Południowym na Dnieprze, utrudniony został także ruch kołowy. Ataki te nastąpiły krótko po wcześniejszym uderzeniu rosyjskim w środę wieczorem, w rezultacie którego sześć osób zostało rannych.
Reuters, powołując się na ukraiński resort obrony, przekazał także, że Rosja w nocy ze środy na czwartek przeprowadziła "zmasowany atak" na obiekty infrastruktury portowej w obwodzie odeskim oraz na jednostki pływające wykorzystywane przez ukraińską armię.
Szef MSZ Ukrainy: tak brzmi rosyjski "humanizm"
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ocenił we wpisie na platformie X, że "minionej nocy mieszkańcy Kijowa usłyszeli, jak w rzeczywistości brzmi rosyjski 'humanizm': brutalny atak z użyciem dziesiątek rakiet balistycznych, wymierzony w infrastrukturę energetyczną, placówki medyczne, centra handlowe oraz dzielnice mieszkalne".
"Pod ostrzałem znalazły się również inne miasta na terenie całej Ukrainy. Polityka ustępstw, służalczość i schlebianie agresorowi nie zakończą tej wojny. Zrobi to tylko siła" - dodał Sybiha.
Overnight, Kyiv residents heard what Russian "humanism" truly sounds like: a brutal attack with dozens of ballistic missiles striking energy infrastructure, medical facilities, shopping centers, and residential areas. Other cities across Ukraine came under attack as well. Appeasement, servility, and flattery will not stop this war. Only strength will.
— Andrii Sybiha 🇺🇦 (@andrii_sybiha) October 22, 2026
Rosyjskie uderzenie w rejonie Charkowa, na północnym wschodzie Ukrainy spowodowało śmierć jednej osoby, cztery zostały ranne - przekazał na Telegramie gubernator obwodu Ołeh Syniehubow.
Lokalne władze poinformowały, że siły rosyjskie atakowały również w rejonie Kremieńczuka i Połtawy. Kremieńczuk to jeden z największych ośrodków przemysłowych Ukrainy, są tam także największe rafinerie naftowe.
Atak dronów na Moskwę
Według mera Moskwy Siergieja Sobianina do rejonu rosyjskiej stolicy wystrzelono około 630 dronów, z których większość została zestrzelona.
W mieście Lipieck znajdującym się około 400 kilometrów na południe od Moskwy, drony uderzyły w budynek mieszkalny i przychodnię - przekazał szef lokalnych władz Igor Artamonow.
Ataki nastąpiły niedługo po spotkaniach Steve'a Witkoffa, wysłannika prezydenta USA Donalda Trumpa, z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a następnie z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, których celem była mediacja w zakończeniu wojny rozpoczętej przez inwazję Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.