Podczas spotkania ze słowackim premierem Tusk poruszył kwestię budowy tarczy antyrakietowej. - Kwestia instalacji antyrakietowych w Polsce i Czechach jest z jednej strony sprawą negocjacji pomiędzy tymi krajami - prowadzimy je w związku z tym na swoją odpowiedzialność - ale chcemy wokół tej sprawy budować atmosferę wzajemnego zaufania - powiedział na wspólnej z Robertem Fico konferencji prasowej polski premier.
Kwestia instalacji antyrakietowych w Polsce i Czechach jest z jednej strony sprawą negocjacji pomiędzy tymi krajami - prowadzimy je w związku z tym na swoją odpowiedzialność - ale chcemy wokół tej sprawy budować atmosferę wzajemnego zaufania. Premier Donald Tusk
Robert Fico jest niechętny budowie tarczy w Polsce i Czechach. Jego zdaniem sprawa nie była w sposób wystarczający przedyskutowana z Unią Europejską, Rosją i NATO, a instalacje będą się znajdować zbyt blisko Słowacji. - Moje stanowisko jest ogólnie znane - uciął krótko słowacki premier, pytany o tę kwestię przez dziennikarzy.
"Nasi przyjaciele ze Słowacji"
Większość rozmów poświęcona była jednak dwustronnym relacjom Warszawy i Bratysławy, przede wszystkim na płaszczyźnie gospodarczej. - Jestem przekonany, że to już ma wymiar symbolu, że kiedy spotykają się przyjaciele, to rozmawiają o tym jak budować mosty i jak dbać o wspólne bezpieczeństwo energetyczne - powiedział szef polskiego rządu. Tusk podkreślił wiodącą rolę Słowacji, jeżeli chodzi o wspólną perspektywę rozwoju energetyki jądrowej.
Premierzy rozmawiali także o współpracy regionalnej. Donald Tusk stwierdził, że cieszy się iż słowacki partner, tak jak Polska, opowiada się za intensyfikacją prac Grupy Wyszehradzkiej. - To w jakimś sensie w rękach polityków Warszawy i Bratysławy, ale także Pragi, Wilna, Rygi, Budapesztu leży przyszłość wschodniego wymiaru europejskiej polityki sąsiedztwa - powiedział szef polskiego rządu.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24