Potwierdzili śmierć zaginionego blogera

Arkadag, Turkmenistan
Wiec na cześć władz Turkmenistanu. Wideo archiwalne
Źródło: Reuters Archive
Dziennikarze turkmeńskiej sekcji Radia Swoboda mają dowody na śmierć blogera Didara Amansachatowa. Mężczyzna krytykował władze w Aszchabadzie i na przełomie listopada i grudnia zaginął bez śladu.

Didar Amansachatow miał 34 lata i na swoim koncie na TikToku krytykował sytuację gospodarczą w Turkmenistanie. W jednym z ostatnich wpisów wyrażał niezadowolenie z gwałtownego wzrostu cen mięsa, podkreślając, że stało się ono niedostępne dla zwykłych ludzi.

Prowadził konto pod pseudonimem. Pod koniec listopada zniknął z mediów społecznościowych, co było związane z nasileniem presji przez władze na autorów krytycznych wypowiedzi.

Arkadag, Turkmenistan
Arkadag, Turkmenistan
Źródło: Baris Oral/Anadolu via Getty Images

18 grudnia redaktorzy turkmeńskiego oddziału Radia Swoboda poinformowali, że otrzymali sygnały, iż Amansachatow zaginął po zatrzymaniu przez służby i że został zakatowany na śmierć.

Reporterzy w poniedziałek potwierdzili jego śmierć, choć jej okoliczności pozostają nieznane. Dziennikarze nie przekazali, w którym miejscu odnaleziono jego grób.

Los blogera ma być "lekcją"

Anonimowy informator, który rozmawiał z redakcją Swobody powiedział, że on sam został wezwany na przesłuchanie po tym, jak zamieścił wyrazy współczucia dla rodziny blogera w komentarzach pod wpisem na jego profilu już po zaginięciu 34-latka.

Podczas przesłuchania funkcjonariusz służb specjalnych ostrzegł go przed krytykowaniem władz i powiedział, że los blogera powinien stać się "lekcją" dla innych - przekazał rozmówca radia.

Władze Turkmenistanu nie skomentowały doniesień o śmierci Amansachatowa.

Turkmenistan od początku swojego istnienia (niepodległość uzyskał w 1991 r. po rozpadzie ZSRR) jest jednym z najbardziej opresyjnych państw świata. W oficjalnych komunikatach rządowych oraz w materiałach mediów znajdujących się pod kontrolą państwa nie porusza się tematów niedoboru towarów pierwszej potrzeby, bezrobocia ani niskiego poziomu życia ludności.

Organizacja Human Rights Watch w opublikowanym w 2025 r. raporcie zwraca uwagę, że w Turkmenistanie władze tłumią wolność słowa, a państwo kontroluje dostęp do informacji. "Władze nie dopuszczają przejawów sprzeciwu" - pisze HRW. "Wielu niesprawiedliwie skazanych nadal przebywa za kratami, a losy dziesiątek ofiar wymuszonych zaginięć pozostają nieznane" - dodano.

OGLĄDAJ: Turkmenistan: dziwna dyktatura
pc

Turkmenistan: dziwna dyktatura

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: