Według Roszany Chalid, rzeczniczki władz tej prowincji, przyczyna śmierci obu Niemców nie jest na razie znana. Ich zwłoki znaleźli w górach wieśniacy. Gubernator prowincji, Baseer Salangi, powiedział jednak agencji Reutera, iż ciała miały ślady po kulach.
Jak podawano wcześniej, obaj zaginieni pracowali w zagranicznych misjach pomocowych w Kabulu. Jeden był zatrudniony przez niemieckie państwowe Towarzystwo na Rzecz Współpracy Międzynarodowej (GIZ), a drugi należał do personelu chrześcijańskiej misji humanitarnej.
Według tygodnika "Der Spiegel", obaj mężczyźni byli doświadczonymi turystami, często odbywającymi wędrówki po afgańskich górach. Nie podano jednak oficjalnie ich danych osobowych.
Źródło: PAP, Reuters